Wstęp
Szanowni Czytelnicy!
Pięćdziesiąty numer naszego kwartalnika "Węgiel
Brunatny" skłania mnie do refleksji nad zasadnością jego wydawania.
Przez prawie 13 lat Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego tworzyło swój
biuletyn informacyjny promując branżę wydobywczą brunatnego złota,
jakim jest bez wątpienia węgiel brunatny. Pragnę poinformować, że będziemy
wciąż kontynuować wydawanie tego biuletynu, ponieważ jest on ważny
m.in. dla studentów wydziałów górniczych, pracowników kopalń
odkrywkowych, naukowców i ludzi związanych z wieloma innym dziedzinami
nauki i techniki powiązanymi z eksploatacją odkrywkową - tych od
ochrony środowiska, ekonomistów oraz tych, od których zależy istnienie
branży - polityków. "Węgiel Brunatny" informuje i prezentuje
zmiany, jakie zachodzą w szybko rozwijającej się branży węgla
brunatnego na przestrzeni lat. Tak będzie więc nadal. Wydaliśmy właśnie
50. numer, który zawiera tym razem artykuły przypominające jak narodził
się "Węgiel Brunatny" (patrz Historia "Węgla Brunatnego").
Ważne sprawy dotyczące funkcjonowania m.in. kopalń
odkrywkowych w aspekcie projektowanej dyrektywy parlamentu europejskiego
poruszone zostały w artykule wiceprezesa PPWB dr Jacka Libickiego i dr
Jacka Szczepińskiego poświęconego gospodarowania odpadami z przemysłów
wydobywczych. To niesie zagrożenie dla naszej branży, wobec tego
Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego wystąpiło z listem otwartym do
polskich europarlamentarzystów ze swoim stanowiskiem w tej sprawie - list
i stanowisko zamieszczamy tutaj.
W tym numerze prezentujemy nowości techniczne, jakie
docierają do naszych kopalń, spółek czy zakładów, bowiem najnowocześniejsza
technika wkroczyła również i do naszej branży. Geolodzy i geotechnicy
korzystają z odbiorników satelitarnych GPS, a do lamusa przeszły
teodolity i inne urządzenia pomiarowe. Nasze kopalnie są skomputeryzowane
i zautomatyzowane. Nowe maszyny podstawowe sterowane są najwyższej klasy
programowalnymi sterownikami. Konstrukcje tych maszyn są wytrzymalsze, a parametry techniczne pozwalają uzyskiwać wyższe wydajności. W tym
numerze prezentujemy największą w Polsce zwałowarkę ZGOT-15400.120,
zaprojektowaną przez SKW Biuro Projektowo-Techniczne w Zgorzelcu, a wybudowaną dla potrzeb Kopalni "Bełchatów". Pracownicy Działu
Konstrukcyjno-Technologicznego Kopalni "Adamów" dążąc do obniżenia
kosztów eksploatacji i wydłużenia przebiegów międzyremontowych
zaprojektowali i wdrożyli w swoich koparkach nowe łożyskowanie kół
czerpakowych (o tym w artykule Modernizacja węzłów łożyskowych).
Przejdę teraz do naszej przyszłości... Wiadomo, że w ubiegłym wieku nastąpił ogromny rozwój elektroenergetyki. Produkcja
energii i jej zużycie stały się symbolem postępu, powszechnej wygody i dobrobytu. w Polsce wytwarzanie energii elektrycznej odbywa się prawie
wyłącznie (96 proc.) w elektrowniach cieplnych, opalanych węglem
kamiennym i brunatnym. Była oczywiście planowana budowa elektrowni
atomowej w Żarnowcu, ale nie doszła do skutku. Zdecydowały o tym znaczne
zasoby złóż węgla, brak innych nośników energii oraz (a może przede
wszystkim) aspekt społeczny. Pozostałe 4 proc. energii wytwarzają
elektrownie wodne, wiatrowe i słoneczne, choć dziś jest to energia droga
i szybko nie zastąpi dotychczas wytwarzanej energii. Kopalnie
w okolicach Turku, Bełchatowa, Konina i Turowa mają się dobrze i wciąż
się rozwijają. Oczywiście zdarzają się problemy, ale miejmy nadzieję,
że będą one w szybkim czasie rozwiązane. i właśnie teraz musimy sięgnąć
w przód - co będzie kiedy wyczerpią się nasze dotychczasowe złoża.
Zdajemy sobie sprawę, że do roku 2040 nastąpi prawie
całkowity zanik wydobycia w czynnych kopalniach węgla brunatnego, które
dziś stanowią podstawę dla produkcji 40 proc. energii elektrycznej w Polsce. Już kilka lat temu zagadnienie pokrycia zapotrzebowania na węgiel
brunatny - jako ważnego paliwa w energetyce - rozpatrywane było przez
Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego, właśnie pod kątem
maksymalnego wykorzystania zasobów we wszystkich czynnych zagłębiach węgla
brunatnego, a także możliwości uruchamiania nowych zagłębi. Tu
należy wspomnieć, iż najbardziej predysponowany do zagospodarowania
energetycznego jest rejon Legnicy (woj. dolnośląskie).
Perspektywiczna Kopalnia "Legnica" wg wstępnych
koncepcji może zapewnić wydobycie węgla na poziomie 25-50 mln Mg rocznie
przez okres 40-70 lat, zapewniając paliwo dla elektrowni o mocy od 3.000 MW
do 6.000 MW, oczywiście przy zbliżonych kosztach, jakie uzyskiwane są w aktualnie pracujących kopalniach. Budowa kopalni "Legnica" z uruchomieniem wydobycia krótko przed 2020 rokiem zbiegła by się z powolnym obniżaniem produkcji zagłębia miedziowego, powodując przedłużenie
gospodarczej działalności tego regionu. w sprawie budowy nowego zagłębia
węglowego "Legnica" niezbędne są jednak formalne ustalenia decyzyjne
na szczeblu rządowym. Jest to tym bardziej konieczne, że zagospodarowanie
złoża "Legnica" łącznie z budową nowej elektrowni wymagać będzie
stosunkowo długiego okresu czasu. Ale już teraz należy o tym myśleć i zacząć działać w tym kierunku. Tyle o perspektywicznym złożu, ale co będzie
się działo z wyeksploatowanymi wyrobiskami. Artykuł prof. Ryszarda
Ubermana
i Tadeusza Kaczarewskiego pt. "Analiza możliwości rekultywacji i
zagospodarowania terenów pogórniczych w KWB "Turów" S.A." opisuje
możliwe sytuacje zakończenia eksploatacji "Turowa" i sposoby
przetworzenia byłych obszarów górniczych w krainę turystyczno-rekreacyjną
poprzez rekultywację w kierunku wodno-leśnym. Tak też dzieje się
z byłymi wyrobiskami u naszych zachodnich sąsiadów i jest to dobry pomysł.
Inna sprawa będzie dotyczyła aspektu społecznego i o tym trzeba również
pomyśleć.
W jednym z archiwalnych numerów "Węgla Brunatnego"
natrafiłem na artykuł Andrzeja Tokarczyka, pisarza i filozofa, znanego
popularyzatora nauki i gawędziarza radiowego, który uzmysłowił wówczas
czytelnikom miejsce, jakie zajmuje branża węgla brunatnego w polskiej
gospodarce. Jego artykuł pt. "Primum non nocere" (Przede wszystkim nie
szkodzić) uzmysłowił nam jak ważna jest właściwa eksploatacja węgla
brunatnego, choć ruchy ekologiczne od dawna upominają się o docenianie
walorów ochrony środowiska, związanych z umiejętną i właściwą
eksploatacją tej kopaliny. Węgiel brunatny jako materiał opałowy dla
energetyki wydobywany jest stosunkowo niskim kosztem i rzeczywiście
konkuruje z węglem kamiennym. Znamy również jego zalety w przemyśle
chemicznym, obiecująco przedstawiają się wyniki zastosowań tegoż węgla
w ogrodnictwie, ponieważ stanowi on naturalne podłoże oraz czynnik użyźniający
glebę. Przeprowadzone w ośrodkach naukowych badania wykazują, że po
odpowiednim przetworzeniu węgiel brunatny staje się jednym z najbardziej
aktywnych środków odkażających i oczyszczających ścieki wielkoprzemysłowe.
Przez te 13 lat wydawania "Węgiel Brunatny"
zaprezentował znaczną ilość tematów, zagadnień, spraw branży i samego
Porozumienia Producentów WB. Trudno je teraz wszystkie wymienić, bowiem do
tego wszystkiego należy dodać jeszcze te wydawnictwa biuletynu, które
stanowiły wydania specjalne, jak np. monografie górnictwa węgla
brunatnego w Polsce. Nie należy pomijać również i tej działalności
wydawniczej, którą - jak napisał Stanisław Kowalczyk -
stanowi przekazywanie egzemplarzy biuletynu do Biblioteki Narodowej,
Biblioteki Jagiellońskiej i szeregu bibliotek uniwersyteckich.
Zapisane na stronach "Węgla Brunatnego" artykuły
naukowe, branżowe opracowania tematyczne dot. eksploatacji węgla
brunatnego i inne publikacje, to szczególne kompendium wiedzy o tej
dziedzinie działalności gospodarczej, jaką jest górnictwo odkrywkowe węgla
brunatnego w Polsce. Zachęcam więc Czytelników do czytania naszego
Biuletynu, a całej Radzie Redakcyjnej, Zespołowi Redakcyjnemu oraz współpracownikom
życzę kolejnych 50 wydań "Węgla Brunatnego".
Stanisław Żuk
Prezes Zarządu PPWB