W świetle istniejących zagrożeń, jakie dla przemysłu węgla
brunatnego w Polsce może nieść ze sobą dyskutowany obecnie projekt
"Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej gospodarowania
odpadami z przemysłów wydobywczych", Porozumienie Producentów Węgla
Brunatnego skierowało na ręce wszystkich 54 polskich europarlamentarzystów
list otwarty wraz ze swym stanowiskiem do obecnej wersji tego projektu.
Poniżej przytaczamy:
LIST PPWB DO EURODEPUTOWANYCH WRAZ Z NASZYM STANOWISKIEM W TEJ SPRAWIE
"Szanowny Panie Pośle,
W niedługim czasie na forum Parlamentu Europejskiego
rozpatrywana i głosowana będzie "Dyrektywa dotycząca gospodarowania
odpadami z przemysłów wydobywczych".
Dotyczy ona w znacznej mierze produkcji 40 procent, najtańszej
w Polsce energii elektrycznej, pochodzącej z węgla brunatnego, która
gwarantuje obok zalet ekonomicznych, zapewnienie całkowitego bezpieczeństwa
energetycznego kraju - kopalnie węgla brunatnego i położone obok nich
elektrownie działają na krajowych zasobach i posiadają prawie całkowicie
polskie wyposażenie.
Wprowadzenie Dyrektywy w radykalnie sformułowanej formie,
szczególnie w odniesieniu do dwóch punktów, których dotyczy przekazane przez
nas w załączeniu stanowisko, mogłoby doprowadzić krajową energetykę do
utraty konkurencyjnej pozycji na zliberalizowanym rynku energetycznym Unii
Europejskiej. Byłoby to na rękę producentom energii na bazie importowanego
gazu, a więc prowadziłoby ku dalszemu uzależnieniu Polski od zewnętrznych źródeł
energii.
Prosimy uprzejmie o zainteresowanie się tą sprawą i podjęcie
odpowiednich działań."
Z wyrazami szacunku
dr Jacek Libicki
Wiceprezes PPWB
STANOWISKO POROZUMIENIA PRODUCENTÓW WĘGLA BRUNATNEGO DO
PROJEKTU DYREKTYWY PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY
dotyczącej gospodarowania odpadami z przemysłów wydobywczych
(2003/0107(COD))
- Największe niebezpieczeństwo z punktu widzenia
przemysłu węgla brunatnego związane jest z możliwością zaliczenia
miejsca składowania jakiegokolwiek odpadu obojętnego w tym nie
zanieczyszczonej gleby, czyli nadkładu jako obiektu
unieszkodliwiania odpadów kategorii A. Fakt ten mógłby spowodować, że
zarówno zwałowisko nadkładu, a także miejsca składowania tak zwanych
kopalin towarzyszących (piaski, gliny, żwiry) zostałyby zaliczone do
obiektów unieszkodliwiania odpadów kategorii A. w konsekwencji podlegałyby
one wszystkim postanowieniom projektowanej Dyrektywy, łącznie z
gwarancjami finansowymi za składowanie odpadów, w obiekcie
unieszkodliwiania odpadów kategorii A.
Należy przy tym zauważyć, że w przypadku większości obecnie działających
kopalń węgla brunatnego lokowanie mas nadkładu na tak zwanych zwałowiskach
zewnętrznych przewidywane jest tylko na okres przejściowy, a docelowym
przeznaczeniem tego nadkładu jest wypełnianie nim wyrobiska
poeksploatacyjnego, z którego nadkład i kopalina zostały uprzednio usunięte.
- Drugim zagrożeniem jest możliwość ewentualnego potraktowania
nadkładu zmieszanego z popiołem pochodzącym ze spalania węgla w
elektrowni i wykorzystywanego do wypełniania wyrobisk
poeksploatacyjnych jako odpadu. Mogłoby to doprowadzić do
zakwalifikowania składowanego w wyrobisku poeksploatacyjnym nadkładu w tej
właśnie postaci, w całości jako odpadu, a miejsca jego składowania jako
obiektu unieszkodliwiania odpadów. Nadkład zwałowany w wyrobiskach
poeksploatacyjnych mógłby podlegać wówczas wszystkim postanowieniom
projektowanej Dyrektywy.
Reasumując, potraktowanie nadkładu jako odpadu, a w szczególności
zaliczenie miejsca jego składowania do kategorii a obiektów
unieszkodliwiania odpadów, mogłoby stać się przyczyną bardzo znaczącego
wzrostu kosztów wydobycia węgla brunatnego, zatem również najtańszej
dziś i w pełni krajowej energii produkowanej z tego paliwa. Dotknęłoby
to głęboko 40% polskiej energetyki, aż do ewentualności bankructwa włącznie.