Brunatna perspektywa na stulecia
Węgiel brunatny w Polsce od połowy lat sześćdziesiątych XX wieku stał się
obok węgla kamiennego strategicznym paliwem w krajowej energetyce. Złoża węgla
brunatnego występują głównie w zachodniej i centralnej części kraju. Dotychczas
udokumentowano łącznie 77 złóż o zasobach bilansowych 13,984 mld ton, w tym
złożach zagospodarowanych zalega 2,136 mld ton (15,2% zasobów), z czego 1,779
mld ton są to zasoby przemysłowe (83,3%). Polska pod względem posiadanych
zasobów węgla brunatnego należy do ścisłej czołówki światowej, ponieważ posiada
58 mld ton zasobów w złożach perspektywicznych i oszacowanych na 140 mld ton
zasobów w obszarach węglonośnych. Rozpoznane zasoby prognostyczne węgla
brunatnego o cechach bilansowych wynoszą 23,578 mld ton. Ocenia się, że przy
utrzymaniu wydobycia na aktualnym poziomie, zasobów w dokumentowanych złożach
wystarczy na przeszło 400 lat, a uwzględniając zasoby złóż perspektywicznych
zbadanych wstępnie - na około 950 lat. Jak wyglądała sytuacja węgla brunatnego w
2005 roku można się dowiedzieć z artykułu "Górnictwo węgla brunatnego w Polsce
w 2005".
Powyższe dane świadczą jak ważny jest dla Polski odkrywkowy przemysł górniczy
węgla brunatnego. Ukryte w ziemi skarby będą służyły jeszcze wielu przyszłym
pokoleniom o ile naukowcy i decydenci będą wiedzieli i uważali, że jest to
najtańsze źródło energii i to wciąż możliwe do wykorzystania. Plotka niesie (a
może to nie plotka), że nasi zachodni sąsiedzi ponownie wracają do
wykorzystywania swoich zasobów węgla brunatnego. Niektórym to się nie podoba,
ale mądrzy ludzie nie chcą uzależniać swojego kraju od innych źródeł energii, np.
paliwa atomowego, gazu, ropy naftowej - mając do dyspozycji własne, tanie
paliwo.
Kolejną ważną sprawą dotyczącą bezpośrednio kopalń węgla brunatnego jest
projekt unijnej dyrektywy w sprawie ochrony wód podziemnych przed
zanieczyszczeniami. Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego bacznie przygląda
się pracom nad poprawnością tejże dyrektywy, ponieważ niektórej jej zapisy mogą
niekorzystnie wpłynąć na przemysł węgla brunatnego. O szczegółach można
przeczytać w artykule "Prace w organach Unii Europejskiej nad projektem
Dyrektywy w sprawie ochrony wód podziemnych przed zanieczyszczeniem".
Polska mimo posiadania dużych zasobów węgla brunatnego, prowadzi jego
eksploatację tylko w czterech rejonach kraju,
w oparciu jedynie o 20% udokumentowanych zasobów złóż bilansowych tego surowca,
których wyczerpanie będzie miało miejsce pomiędzy 2024 rokiem (Adamów) a 2048
rokiem (Turów). Aktualnie dziewięć złóż jest eksploatowanych, a dwa są w trakcie
zagospodarowania. Wydobycie węgla brunatnego i produkcja energii skoncentrowane
są w czterech zagłębiach górniczo-energetycznych: adamowskim, bełchatowskim,
konińskim i turoszowskim. Założeniem Porozumienia Producentów Węgla Brunatnego
jest oczywiście jak najlepsze wykorzystanie już eksploatowanych złóż, łącznie ze
złożami satelitarnymi. Fakt ten jednak nie wpłynie
w sposób znaczący na wydłużenie czasu działania czynnych kopalń. W związku z tą
sytuacją Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego przygotowało scenariusz
utrzymania znaczącego wydobycia węgla brunatnego w dalszej przyszłości, przez
maksymalne wykorzystanie czynnych kopalń i zagospodarowanie nowych złóż.
Wśród licznych polskich złóż węgla brunatnego za najbardziej predysponowane
do kolejnego zagospodarowania należy uznać złoża węgla brunatnego położone w
rejonie Legnicy, o których pisaliśmy na naszych łamach w ubiegłym roku (nr
52/2005). O ich szczególnych walorach decydują zarówno olbrzymia zasobność,
przekraczająca dwukrotnie zasobność wszystkich eksploatowanych złóż węgla
brunatnego w Polsce, jak również specyfika uprzemysłowionego regionu, w którym
się znajdują. W regionie tym należy się liczyć ze stopniowym ograniczaniem
wydobycia rud miedzi, co może za sobą pociągnąć groźbę ogromnego bezrobocia.
Obecnie eksploatowane są tam największe w Europie złoża miedzi, którym
towarzyszą złoża srebra, złota i innych rzadkich metali. Oparty na tych zasobach
przemysł górniczo-hutniczy reprezentowany przez KGHM Polska Miedź stanowi
podstawę egzystencji dla około 150 tys. jego mieszkańców. Na tym samym obszarze
na północ i na zachód od Legnicy zalegają jedne z najzasobniejszych złóż węgla
brunatnego. Produkcja opartej na tych złożach energii elektrycznej, stanowiłaby
alternatywę dla wydobycia złóż miedzi. Umożliwiłaby jednocześnie utrzymanie
dotychczasowego poziomu produkcji energii elektrycznej opartej o własne paliwa.
Takie są plany, a jak będzie - zobaczymy. Byle byśmy byli mądrzejsi.
Redakcja WB