nr 71
Piątek 10.09.2010 - Łukasza, Mikołaja, Pulcherii
szukaj na stronach > WEGIEL BRUNATNY
strona glowna

Nie tylko "brunatne złoto"
Bewa inwestuje

BOT KWB Bełchatów SA jest niekwestionowanym liderem polskiego górnictwa węgla brunatnego. Złoże węgla brunatnego jest obszarem o dużych zasobach kopalin towarzyszących, które posiadają właściwości pozwalające na ich użytkowanie. Ich eksploatacja jest opłacalna ze względu na to, że występują w sąsiedztwie głównej kopaliny - węgla. Corocznie BOT KWB Bełchatów SA eksploatuje i zagospodarowuje ponad 500 tys. Mg kopalin towarzyszących.

Dzięki odkrytym złożom pierwotnie czystej wody pochodzącej sprzed 70 mln lat, od kilkunastu lat działa na rynku Towarzystwo Gospodarcze "Bewa" Sp. z o.o., powołane przez BOT KWB Bełchatów SA dla pełniejszego wykorzystania swojego potencjału. Spółka produkuje jedną z najsmaczniejszych źródlanych wód mineralnych w Polsce.

* * *

Jeszcze wiosną mieliśmy zimę i wtedy nic nie zapowiadało letnich upałów. W lipcu temperatura nie spadała poniżej 20°C, a popyt na produkty TG "BEWA" Sp. z o.o. był tak duży, że spółka osiągnęła sprzedaż zakładaną w 2009 r. - ponad 20 mln butelek wody mineralnej i napojów. O nowych inwestycjach TG "Bewa" Sp. z o.o. opowiadał jej prezes Leon Wojnowski.

Towarzystwo Gospodarcze "Bewa" Sp. z o.o. jako spółka zależna BOT KWB Bełchatów SA działa na rynku od 1992 roku. W 1993 r. spółka rozpoczęła produkcję wody mineralnej i napojów. Woda czerpana jest z jednego z najgłębszych ujęć w kraju, sięgającego 312 m w głąb ziemi do utworów geologicznych sprzed 70. mln lat. Produkty spółki znane są pod nazwą 5 Plus oraz ORSI. www.bewa.pl

- Tegoroczna zima dała się nam mocno we znaki. Lato w lipcu też nas nie oszczędzało - z nieba prawie bez przerwy lał się żar i ani kropelki deszczu, ale chyba z tego cieszył się Pan najbardziej...

- Tak, to prawda. Wysokie temperatury w lipcu pomogły nam osiągnąć dobry wynik sprzedaży zakładany na 2009 rok.
Życie pokazało, że popyt na nasze produkty jest bardzo duży. Zależy od jakości naszego towaru i pogody. Na jakość - w przeciwieństwie do pogody - mamy wpływ.

- Czy maszyny nie odmawiały posłuszeństwa w czasie upałów?

- To trzeba zaznaczyć - nie mieliśmy żadnych problemów. Nasze urządzenia sprawdziły się. Jak to dla nas ważne - przypomnę tylko, że praca w Bewie oparta jest na kompresorach, które nie znoszą wysokich temperatur. Teoretycznie istniało zatem duże niebezpieczeństwo postojów. Jednak doskonale dopracowane systemy chłodzenia udowodniły, że wysokie temperatury nie są w stanie zdezorganizować nam pracy. Sądzę jednak, że najważniejsze jest to, iż doskonale spisali się w tych warunkach pracownicy Bewy. Podczas upałów osiągaliśmy maksymalną wydajność z linii, co jest dla nas największym sukcesem.
Mogę dzisiaj powiedzieć, że porównując pracę innych firm naszej branży, Bewa prezentuje się bardzo dobrze. W niektórych firmach dochodziło do przerw ze względu na awaryjność maszyn, brakowało wody - wysychała w płytszych studniach. Byliśmy jedną z nielicznych firm, która sprostała zamówieniom rynkowym. Mało tego, sprzedawaliśmy więcej niż to wynikało z naszych zobowiązań kontrahenckich. Chcąc zrealizować wszystkie zamówienia musielibyśmy zwiększyć 4. lub 5. krotnie moce produkcyjne.

- BOT GiE to największa krajowa grupa energetyczna. Czy nie marzy Pan o zbudowaniu największej krajowej firmy swojej branży - spółka posiada wszelkie niezbędne atuty, by tego dokonać - doskonałą wodę, pompowaną z głębokości prawie 300 metrów, tereny, które można wykorzystać na nowe inwestycje i dogodne usytuowanie w środkowej Polsce?

- To prawda mamy ogromny potencjał. Prawie 500 tys. m3 wody wypompowywanej na dobę przez studnie głębinowe to więcej, przeliczając na tony, niż Kopalnia eksploatuje dziennie węgla brunatnego; na jedną tonę węgla aż pięć ton wody. Nasza Spółka ma do dyspozycji trzy studnie, w tym jedną wybudowaną ostatnio, gdzie każda wypompowuje na godzinę ok. 120 m3 wody, co w sumie daje 360 m3. Wkrótce będziemy uwłaszczeni na 12 ha nowych gruntów, które zostaną wykorzystane pod nowe inwestycji. Trzecia sprawa to dogodne usytuowanie w środku Polski. To podstawowe atuty, które będą decydować o rozwoju firmy.
Nie tylko marzę o stworzeniu potężnej firmy, staram się swoje marzenia urzeczywistniać. Dowodem niech będą nowe inwestycje.

- Proszę o nich opowiedzieć.

- W fazie budowy jest olbrzymia hala magazynowa o powierzchni 11 tys. m2. Przygotujemy w niej zapasy na sezon letni. Pozostawiając wewnętrzne drogi komunikacyjne na 8 tys. m2 będzie można ustawić w niej ponad 8 mln butelek. To zapas potrzebny na 10 dni w ekstremalnym okresie sprzedaży. W hali wprowadzimy nowoczesny system odczytu miejsca położenia i terminu przydatności do spożycia. Specjalny system pozwoli porozumiewać się pracownikom drogą radiową. A o tym, jak istotna to sprawa niech świadczą wymiary hali: 170 metrów długości (prawie dwa boiska do gry w piłkę nożną) i 70 metrów szerokości. Oprócz magazynu, w specjalnie dobudowanym pomieszczeniu zainstalujemy nową linię produkcyjną o wydajności 38 tys. butelek na godzinę.

- Jakie jeszcze zmiany są w planach spółki?

- Wkrótce zmodernizujemy III linię produkcyjną - papierową etykieciarkę zastąpimy foliową. Poprawi to estetykę towaru i zmniejszy koszty związane z utylizacją. Do tej pory przed utylizacją papierowe etykiety należało oddzielać od butelek.
Do końca roku zamierzamy uruchomić nową linię do produkcji wody i napojów w butelkach 3 i 5 l. Tę część produkcji spółka zlecała dotychczas na zewnątrz. Nie ukrywam, że jakość rozlewanej poza spółką wody pozostawiała wiele do życzenia, a certyfikat IFS, który posiadamy zobowiązuje nas do produkcji wysokiej jakości towaru.
Zakończyliśmy budowę wodociągu z trzeciej studni ujściowej do zakładu. Po otrzymaniu certyfikatu Państwowego Zakładu Higieny, potwierdzającego zdatność wody mineralnej do spożycia, w naszej ofercie znajdzie się woda pochodzą z utworów jurajskich.

- Jakie nowości posiada Bewa w swojej ofercie?

- Na pewno rozszerzymy naszą ofertę. Proponujemy napoje funkcjonalne, izotoniczne, energetyczne, które z powodzeniem sprzedajemy. Jesień, zimę i wiosnę poświęcimy na promocję naszych produktów, bo zgodnie z przewidywaniami tego będzie wymagał rynek. Szczególnie musimy zadbać o naszych stałych odbiorców i im zaproponować nowe produkty.

- Wymiana systemu informatycznego na pewno ułatwi kontakty ze stałymi i potencjalnymi odbiorcami.

- Po to między innymi go wprowadzamy. Nowy system - SAP Biznes One - obejmie całość zagadnień począwszy od zaopatrzenia w surowce, produkcję, system magazynowy aż po sprzedaż i połączenie drogą elektroniczną z dużymi kontrahentami.

- Nowoczesne inwestycje Bewy na pewno pomogą zdobyć kolejne rynki, nie tylko krajowe...

- Takie są nasze założenia. Mamy coraz więcej telefonów z zagranicy, szczególnie z Niemiec. Z uwagi na korzystniejsze relacje cenowe będziemy chcieli więcej sprzedawać na eksport. Marzenia o zbudowaniu potężnej firmy naszej branży są jak najbardziej osiągalne...

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmowę przeprowadziła Anna Woźna
BOT KWB Bełchatów SA




copyrights PPWB 2006