nr 71
Piątek 10.09.2010 - Łukasza, Mikołaja, Pulcherii
szukaj na stronach > WEGIEL BRUNATNY
strona glowna

Historia węglem pisana

Do kronikarskich zapisków węgiel z Turowa wchodzi bardzo efektownie: długoletnim pożarem w latach 1642 i 1643. Najprawdopodobniej występujące na powierzchnię, w pobliżu rzeki Nysy, złoże zapaliło się od pioruna. Pożar na powierzchni trwał dwa lata, a wewnątrz złoża szalał kilkadziesiąt lat. Nikogo wówczas fakt ten jednak zbytnio nie martwił, gdyż węgiel był niedoceniany jako paliwo. Dopiero w połowie XVIII w., gdy miejscowe, mocno już przerzedzone lasy nie pokrywały zapotrzebowania ludności, zaczęto korzystać z węgla brunatnego. Ale w tej pierwszej fazie miał on i tak większe wzięcie jako nawóz pod ciężkie gleby. Pierwsze próby wydobycia węgla do celów rolniczych - jako substytutu torfu - podjęto w okolicach dzisiejszego Zatonia (Seitendorf) w roku 1740. Natomiast w roku 1802 w Opolnie Zdrój (Oppelsdorf) uruchomiono pierwszą instalacje głębinową.

Druga połowa XIX w., charakteryzująca się szybkim rozwojem przemysłu, wymusiła zmianę sposobu traktowania węgla i dała początek jego wykorzystaniu do celów energetycznych. W latach 1836-69 powstało ok. 70 szybów wydobywczych; jednak większość z nich uległa likwidacji z powodu zatapiania ich przez wodę wypływającą ze złoża. Gdy w roku 1897 powstała elektrownia i wzrosło zapotrzebowanie na paliwo energetyczne konieczna stała się zmiana dotychczasowego sposobu eksploatacji i jej intensyfikacja. Powstał Związek "Herkules", który w roku 1904 przekształcił się w Towarzystwo Akcyjne. Wkrótce wybudowano brykietownię, elektrownię oraz siedmiokilometrową linię kolejową, łączącą zakłady: górniczy i energetyczne. Oba przedsiębiorstwa zostały wykupione z rąk prywatnych przez rząd saksoński w roku 1917. Powstał nowoczesny, na ówczesne czasy, kompleks przemysłowy "Hirschfelde" z kopalnią, elektrownią, brykietownią i zapleczem warsztatowym. Nastąpił znaczny postęp w eksploatacji złoża, skutkiem czego likwidacji uległy wioski Giessmanndorf i Türchau (Turów). Specjalnie podaję tę nazwę tłustym drukiem, gdyż często zadawane jest pytanie: skąd wzięła się nazwa Turów? Otóż jest to nazwa pierwszej wioski, którą zburzono w związku z postępem robót na odkrywce. Jako oznaczenie miejsca nazwa "Turów" przetrwała do dziś.

PIONIERSKIE LATA

Ustanowiona w Poczdamie powojenna granica na Nysie Łużyckiej rozdzieliła jednolity kompleks przemysłowy "Hirschfelde". Po prawej, polskiej stronie rzeki została kopalnia, po drugiej - elektrownia, warsztaty naprawcze i magazyny. Ponieważ w ostatnich dniach II wojny światowej na południe od Zgorzelca nie było walk, elektrownia nie przerwała produkcji w czasie obejmowania okolicznych terenów przez zwycięzców. Polskiej załogi jeszcze nie było, a cały kompleks przemysłowy znajdował się w latach 1945-47 pod zarządem Armii Czerwonej. Pierwsze rozmowy o możliwości przekazania państwu polskiemu odkrywki prowadzono 15 i 16 września 1946 r. Ze strony polskiej uczestniczyli w nich przedstawiciele Ministerstwa Przemysłu oraz Ministerstwa Żeglugi i Handlu Zagranicznego, a ze strony radzieckiej szef Administracji Wojennej na Saksonię - major Dżagojew i zarządca zakładów w Hirschfelde - major Mielnikow. Zdecydowano, że do czasu ustabilizowania się warunków na terenie powiatu zgorzeleckiego oraz do chwili zorganizowania w Rychwałdzie (późniejszej Bogatyni) polskiej administracji państwowej i gospodarczej, złoże będą eksploatowali, tak jak dotychczas, niemieccy górnicy, lecz pod nadzorem radzieckim. Przekazanie zatem ograniczyło się tylko do inwentarza znajdującego się po polskiej stronie Nysy i zakończyło się 23 listopada 1946 r.

Pierwsza grupa polskiej ludności cywilnej przybyła do kopalni, pierwotnie zwanej "Graniczna", 1 października 1946 r. Byli to strażnicy z kopalni "Dębieńsko" z Górnego Śląska. Grupą przewodził Konrad Dusza. Następnymi byli powracający z robót przymusowych z Zachodu i przesiedleńcy zza Buga. Kolejne liczniejsze grupy stanowili osadnicy II Armii WP, m.in. demobilizowani żołnierze z 37 Pułku Piechoty stacjonującego w Rychwałdzie od maja 1945 r. oraz reemigranci powracający z Francji, Belgii i Niemiec. W dniu 23 lutego 1947 r., w Turoszowie, podpisana została prowizoryczna umowa dotycząca odstąpienia do wyłącznej dyspozycji i sprzedaży polskiemu zarządowi kopalni "Turów" ustalonych ilości węgla brunatnego, z tym, że strona polska została zobowiązana do zabezpieczenia węgla dla potrzeb niemieckiej elektrowni. Odbiór był początkowo prowadzony ilościowo, bez wyceny. Tak zaczęła się współpraca między kopalnią "Turów" a elektrownią "Hirschfelde".

W tym samym czasie finalizowane były już rozmowy w sprawie przejęcia kopalni przez administrację polską. Stało się to w dniu 18.06.1947 r. - orzeczeniem nr 3 Ministra Przemysłu i Handlu (MP nr 92 z dnia 2.07.1947) kopalnia "Turów" przeszła na własność państwa polskiego. Przejęty wraz z zakładem górniczym park maszynowy stanowiły wysłużone maszyny o niewielkiej wydajności, a eksploatacja była prowadzona bez zabezpieczenia dokumentacyjnego i projektowego. Do 1947 r. przeszło połowę załogi kopalni stanowili Niemcy mieszkający po drugiej stronie rzeki. Później, proporcje te się zmieniały i po wymianie załogi, pozostali jedynie łącznicy-specjaliści, zwłaszcza w zakresie pomiarów jakości węgla, gdyż inny urobek kierowany był do elektrowni, inny do brykietowni.

Trzeba pamiętać, że w owych czasach swobodę działania utrudniała ochrona pasa granicznego. Pracownicy, zwłaszcza drugiej i trzeciej zmiany, musieli mieć zawsze przy sobie specjalne przepustki. Bez nich zatrzymywani byli do wyjaśnienia przez patrole Wojsk Ochrony Pogranicza. Żołnierze często odwiedzali domostwa w poszukiwaniu przybyszów z centrum kraju czy też nieproszonych gości z Zachodu. Współpraca między zakładami po obu stronach Nysy była jednak stale utrzymywana. Ostatni niemiecki specjalista pracował w Turowie do lat 70. Pamiątką po tych latach powojennej współpracy gospodarczej ludzi mieszkających po obu stronach granicznej Nysy Łużyckiej jest płaskorzeźba przedstawiająca polskiego górnika i niemieckiego energetyka podających sobie dłonie. Do dziś jest ona eksponowana przed budynkiem Zarządu Kopalni Turów.

W 1949 r., w dwóch przylegających do siebie fabryczkach na przedmieściu Zgorzelca, postanowiono urządzić warsztaty remontowe. Zjednoczenie Przemysłu Węgla postanowiło, że będą one obsługiwały kopalnie węgla brunatnego "Turów", "Kaławsk", "Babina", "Henryk" i "Sieniawa". Realizację projektu rozpoczęto w 1954 r. adaptacją pomieszczeń dla oddziału obróbki mechanicznej, magazynów oraz części socjalnej. Kopalnia "Turów" finansowała i nadzorowała tę inwestycję. W dniu 1 lipca 1957 r. przekazano pierwszy obiekt Zgorzeleckich Warsztatów Naprawczych, późniejszych Zgorzeleckich Zakładów Naprawczych Przemysłu Węgla Brunatnego, potem Fabryki Maszyn Górnictwa Odkrywkowego "FAMAGO" SA, a dziś KOPEX-FAMGO Sp. z o.o.

LATA WIELKIEJ BUDOWY

W 1956 r. skończył się w Turowie pionierski okres opanowywania górnictwa odkrywkowego węgla brunatnego przez polską załogę. Rozpoczął się okres rozbudowy kopalni. 15 kwietnia 1957 r. zawarto umowę między rządami Polski i b. NRD na dostawę maszyn dla Turowa i innych regionów rozbudowującego się w Polsce przemysłu węgla brunatnego (Pątnów, Adamów, Konin). Uzgodniono także połączenie systemów energetycznych obu krajów przez rozdzielnię systemową w Mikułowej oraz dostawę węgla brunatnego z Turoszowa do elektrowni "Hirschfelde" (6 mln Mg rocznie) i odbiór popiołu za ustaloną opłatą. W dwa lata później podpisano kontrakt wartości 93 mln zł na dostawę do Polski 6. zwałowarek, 5. koparek i dwóch urządzeń przeładunku węgla. Wspólne decyzje podjęto również w sprawie gospodarowania wodą do celów przemysłowych.

29 czerwca 1957 r. minister przemysłu i energetyki ustanowił nazwę przyszłego przedsiębiorstwa państwowego: Kombinat Górniczo-Energetyczny "Turów" - w budowie, obok istniejącej już Kopalni Węgla Brunatnego "Turów I". Ideę lokalizacji elektrowni w Worku Żytawskim zrodziły sporządzone bilanse perspektywiczne, wykazujące niedobór mocy i energii w Polsce oraz badania przeprowadzone przez polskich geologów w latach 1953-57, które określiły wielkość zasobów geologicznych węgla brunatnego w naszym rejonie na 1.120 mln Mg, z czego pokłady nadające się do eksploatacji określono wówczas na 900 mln Mg.

Od roku 1958, w związku z budową kombinatu, nazwa "Turów" zaczęła obiegać całą Polskę. Prace od razu nabrały tempa: w berlińskim Biurze Projektowo-Konstrukcyjnym "Kohle", wraz ze specjalistami niemieckimi, pracowała 10-osobowa grupa polskich projektantów, którzy dostosowywali poszczególne elementy do polskich norm oraz do specyficznych, turoszowskich warunków technicznych. Do Bogatyni przybywa pierwsza grupa przyszłych budowniczych turoszowskiego giganta, a 14 marca 1958 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę nr 53 w sprawie rozpoczęcia budowy Kombinatu Górniczo-Energetycznego. Na przybywających na wielką budowę czekały trudne warunki kwaterunkowe i aprowizacyjne. Dla potrzeb budowniczych kombinatu adaptowano lub wybudowano obiekty hotelowe - pierwsze w Opolnie Zdroju, następne w pokoszarowych budynkach w Sieniawce, w halach pofabrycznych w Bogatyni (słynny, nieistniejący już hotel "Barbórka"), w barakach nad Witką i w byłych koszarach w Zgorzelcu. Równocześnie przygotowano zaplecze techniczne przy głównym placu budowy elektrowni. Zainteresowane resorty i terenowe rady narodowe przystąpiły do inwestycji w handlu, gospodarce komunalnej, oświacie, służbie zdrowia oraz komunikacji. Trudno było jednak szybko nadrobić wieloletnie zaniedbania. Ponad 4.400 osób mieszkało w hotelach robotniczych, pozostali na kwaterach prywatnych. Załoga nowo przybyłych budowlańców i górników liczyła ponad 10 tys. osób. Trzecią ich część stanowiła młodzież w wieku do 25 lat. Większość z przybywających stanowili ludzie bez kwalifikacji. Oprócz zatrudnienia chcieli znaleźć przyszłość: zdobyć zawód oraz perspektywę stałej pracy. Wielu przyświecała myśl osiedlenia się, zdobycia mieszkania, założenia rodziny. Dzisiaj, patrząc na domy rodzinne na osiedlach przy ul. Kościuszki i Okólnej, na budynki mieszkalne osiedli "Centralne" oraz "Zachód" w Zgorzelcu, na osiedla energetyków i górników w Bogatyni, przyznać trzeba, że większości przybyłych na wielką budowę udało się cele te osiągnąć.

Na placu wielkiej budowy wyrastały konstrukcje obiektów przemysłowych. Obok górników "Turowa I" pracowały załogi budujące odkrywkę "Turów II" i elektrownię "Turów" w Trzcińcu. Tę inwestycję realizowano w dwóch etapach: do 1965 r. siedem bloków po 200 MW i w latach 1967-71 trzy bloki po 200 MW. Prace projektowe przeprowadzono w latach 1956-57 w "Energoprojekcie", w Warszawie. Budowie został nadany priorytet o symbolu "T". Była ona w tamtych latach największą inwestycją energetyczną tego typu w Europie. Całość inwestycji w I etapie budowy kosztowała budżet państwa 12 mld zł, w tym budowa Kopalni Węgla Brunatnego "Turów II" - 5 mld zł. Elektrownię "Turów" oddano do eksploatacji 20 lipca 1965 r., kończąc tym samym inwestycje jednego z trzech elementów składowych kombinatu turoszowskiego. Moc zainstalowana, po rozbudowie w latach 1967-71, wynosiła 2.000 MW. Pozostały do zakończenia: budowa kopalni i obiektów towarzyszących. W cztery miesiące później, w dniu barbórkowego święta 1965 r., budowniczowie podsumowali wyniki górniczej inwestycji; w rok później kopalnia osiągnęła zdolność produkcyjną rzędu 17 mln Mg węgla brunatnego.

Dziś środowisko turoszowskie tworzą nadal dwa centralne skupiska pracowników kopalni i elektrowni "Turów": Bogatynia i Zgorzelec. Są one oddalone od siebie o 30 km. Po zakończeniu wielkiej inwestycji głównym ośrodkiem życia społeczno-kulturalnego, a od roku 1998 również siedzibą powiatu stał się Zgorzelec. Drugim jest miasto i gmina Bogatynia.

Po ponad 30. latach użytkowania urządzeń prądotwórczych w Elektrowni "Turów" konieczna okazała się jej rekonstrukcja i modernizacja. Decyzja gruntownej przebudowy elektrowni pociągnęła za sobą konieczność przystosowania do niej układów technologicznych Kopalni "Turów", co uzasadnia podjęcie w 1991 r. prac modernizacyjnych i odtworzeniowych.

Nowo wybudowane bloki energetyczne pracują zgodnie z wysokimi standardami i wymogami ekologicznymi Unii Europejskiej, co definitywnie kończy dyskusję na temat destrukcyjnej roli Zagłębia Turoszowskiego w środowisku naturalnym przygranicznego Trójkąta w Europie Środkowej. Termin Czarny Trójkąt odszedł w przeszłość, gdy w listopadzie 2000 r. główny inspektor ochrony środowiska skreślił Elektrownię "Turów" SA, a w kwietniu 2001 r. KWB "Turów" SA z listy 80. najbardziej uciążliwych zakładów.

W Kopalni Turów przystąpiono do zagospodarowania złoża surowca energetycznego określając konkretne wielkości wydobycia w długookresowym programie wynikającym z potrzeb energetycznych kraju, według jednoznacznych i jednorodnych kryteriów obowiązujących podmioty uczestniczące w procesie wytwarzania energii. Temu celowi służy podpisana w kwietniu 1995 r. "Umowa wieloletnia na dostawę - odbiór węgla brunatnego między KWB "Turów" i Elektrownią "Turów", regulujące warunki dostaw, odbioru węgla brunatnego oraz politykę cenową do 2012 r. Umowa ta stanowi stabilną gwarancję wykonania programów realizacji zadań modernizacyjno-odtworzeniowych. Programy te, których końcowy etap powinien zostać zrealizowany w roku 2012, dotyczą w szczególności modernizacji podstawowego układu wydobywczego maszyn podstawowych i przenośników taśmowych, odnowienia sprzętu pomocniczego i transportowego. Celem jest dostosowanie Kopalni do możliwości funkcjonowania przez kolejne 35 lat.

W NOWEJ RZECZYWISTOŚCI

Kopalnia "Turów" straciła status przedsiębiorstwa państwowego z dniem 7 kwietnia 2000 r., kiedy to minister Skarbu Państwa dokonał jej komercjalizacji, przekształcając w spółkę akcyjną ze skutkiem od 1 maja 2000 r. Po akcie komercjalizacji nastąpiło szereg działań reorganizacyjnych. Do tego typu działań było przyzwolenie społeczne, zakładano bowiem, że wydzielone bądź sprywatyzowane spółki będą nadal służyć rodzinom górniczym i pracownikom kopalni. Tak też się stało. Ze struktur kopalni wyłączono zakładową służbę zdrowia tworząc Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej "TUR-MED" Sp. z o.o. Niebawem, po połączeniu się z podobną przychodnią wydzieloną z Elektrowni Turów, powstanie nowy podmiot pod nazwą Centrum Medyczne Turów. W roku 2002 przekazano gminie miejskiej w Zgorzelcu obiekty "Centrum Sportowego". Wcześniej działania takie rozpoczęła likwidacja zasłużonej, choć już nieprzydatnej, zasadniczej szkoły górniczej, w miejscu której rozwija się zespół szkół zawodowych, kształcący też przyszłych pracowników kopalni, tyle, że w bardziej przydatnych specjalnościach i zawodach. W samej kopalni kontynuowana jest restrukturyzacja wewnętrzna, która polega m.in. na łączeniu oddziałów o podobnym profilu działania oraz wydzielaniu z zakresu działania działalności pomocniczej i socjalno-bytowej. Prowadzona jest też optymalizacja zatrudnienia. Wszystko to ma na celu przygotowanie kopalni do funkcjonowania w nowych strukturach i nowym otoczeniu, tak by móc sprostać wyzwaniom, jakie niesie przyszłość, a ludziom zapewnić miejsca pracy dla trzech przynajmniej kolejnych pokoleń: nas samych, naszych dzieci i wnuków. W trosce o zapewnienie swoim pracownikom odpowiedniego standardu życia na przyszłej emeryturze umożliwiono pracownikom dodatkowe gromadzenie środków pieniężnych na emeryturę w ramach dobrowolnego uczestnictwa w Pracowniczym Programie Emerytalnym KWB Turów.

W codziennych zmaganiach związanych z wydobyciem węgla, cały wysiłek koncentrowany jest na procesach technologicznych, efektywnym wykorzystaniu posiadanego potencjału, jego unowocześnianiu oraz na skutecznym zarządzaniu. Dla racjonalnego wykorzystania zasobów kopalin i poprawy technicznych i ekonomicznych efektów działalności Kopalni wprowadzane są najnowsze zdobycze techniki m.in. w takich kierunkach jak: automatyzacja układu technologicznego, systemy łączności czy informatyzacja procesu zarządzania przedsiębiorstwem.

Od początku istnienia jednym z priorytetów działalności Kopalni Turów jest ochrona środowiska, dlatego też wykorzystując mądrą ludzką pracę, popartą wiedzą i doświadczeniem, a także angażując znaczne środki finansowe, bardzo ograniczono i zneutralizowano skutki górniczej działalności. Zwałowisko zewnętrzne zakończyło działalność w roku 2006. Od tego czasu cały nadkład zwałowany jest na północnym zwałowisku wewnętrznym, formowanym od roku 2004.

Przystąpienie Polski 1 maja 2004 r. do Unii Europejskiej stało się dla Kopalni Turów swoistą szkołą działalności w nowych warunkach organizacyjno-systemowych krajowego sektora elektroenergetycznego. Analiza interesów przedsiębiorstw branży elektroenergetycznej oraz warunków działania na zliberalizowanym rynku, na którym obowiązują konkurencyjne ceny, a więc i konkurencyjne koszty wytwarzania, prowadzi do jednoznacznej konkluzji bez przeprowadzenia zmian strukturalnych, bez zwiększenia potencjału kapitałowego umożliwiającego dalszy rozwój polskie przedsiębiorstwa, w tym również Kopalnia Turów, mogą nie podołać w perspektywie kilku lat zaostrzającej się konkurencji na europejskim rynku energii. Restrukturyzacja sektora elektroenergetycznego nie jest tylko kwestią wyboru, lecz konieczności.

Wychodząc naprzeciw tym wyzwaniom w 2004 r. powstaje Grupa Kapitałowa BOT tworzona w oparciu o potencjał i zasoby kopalni i elektrowni Turów, elektrowni Opole, elektrowni i kopalni Bełchatów. To optymalny wybór, który zapewni Kopalni Turów, w dobie powszechnej globalizacji i koncentracji kapitałowej, zdolność niezakłóconej realizacji trwających w przedsiębiorstwie procesów modernizacyjnych, utrzymania dotychczasowych i tworzenia nowych miejsc pracy oraz stabilnego funkcjonowania spółki. Utworzenie takiego organizmu jest gwarantem bezpieczeństwa energetycznego Państwa, pozwoli na wykorzystanie efektu skali i synergii kosztowej. Nie jest to z pewnością proces łatwy, jednak z wymienionych wcześniej względów, konieczny. Dlatego, Kopalnia za priorytetowe uznaje działania zmierzające do realizacji programu konsolidacyjnego naszego sektora elektroenergetycznego, przyjętego przez Radę Ministrów dnia 14 lutego 2006 r.

Kopalnia Węgla Brunatnego Turów obchodząca 60-lecie swojej polskości była kolebką branży węgla brunatnego w kraju. Do 1 kwietnia 2007 r. jej załoga wydobyła blisko 822 mln Mg węgla brunatnego; w złożu pozostało do wybrania dalszych 410 mln Mg. Do 2040 r. zdjęte będzie jeszcze ok. 1.419 mln m3 nadkładu. Dotychczas urobiono już 1.785 mln m3 nadkładu, z których na zwałowisku zewnętrznym zwałowano ponad 1.470 mln m3, a na zwałowisku wewnętrznym ponad 315 mln m3. W kwietniu 2007 r. BOT Kopalnia Węgla Brunatnego Turów SA to:

  • odkrywka o powierzchni 24 km2, kubaturze ponad 1.565 m3 i maksymalnej głębokości 205 m (docelowo 240 m);
  • zwałowisko zewnętrzne o powierzchni całkowitej 21,75 km2. Zrekultywowano już 21,03 km2, z czego 19,34 km2 zalesień przekazano do gospodarki leśnej;
  • 17 maszyn podstawowych (14 koparek, 3 zwałowarki) i 74 km przenośników taśmowych, a przede wszystkim wykwalifikowana i oddana firmie załoga.

Zbigniew Holinka




copyrights PPWB 2007