nr 77
Niedziela 5.02.2012 - Agaty, Adelajdy, Justyniana
szukaj na stronach > WEGIEL BRUNATNY
strona glowna

Perspektywy przed Bełchatowem
Wywiad z Panem Jackiem Kaczorowskim, Prezesem Zarządu - Dyrektorem Generalnym BOT KWB Bełchatów SA

BOT Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów Spółka Akcyjna jest największą kopalnią odkrywkową w Polsce i jedną z największych w Europie. Powierzchnia aktualnie eksploatowanej odkrywki w Polu "Bełchatów" wynosi około 3.000 ha. Roczne wydobycie w ostatnich latach wyniosło ok. 33 mln ton węgla, co stanowi ponad 50 proc. wydobycia ogólnopolskiego. Kopalnią kieruje Pan Jacek Kaczorowski - menadżer i fachowiec w dziedzinie górnictwa odkrywkowego.


Jacek Kaczorowski

Koniec roku to czas podsumowań. Jaki był mijający rok w Pańskiej ocenie, menadżera zarządzającego największą polską kopalnią, jaką jest Kopalnia "Bełchatów"?

- Trudny, ale jednocześnie dobry. Trudny, gdyż nie zrealizowaliśmy zaplanowanej rocznej wielkości wydobycia i sprzedaży węgla do BOT Elektrowni Bełchatów SA. Już dziś mogę powiedzieć, że w stosunku do planu sprzedaż na koniec roku może być mniejsza aż o 2,5 mln ton! Prostą konsekwencją takiej sytuacji jest brak określonej wielkości przychodów. Obserwując od początku 2007 roku niekorzystny trend sprzedaży z wyprzedzeniem podjęliśmy działania, które pozwolą nam wygenerować, wprawdzie niższy, ale dodatni wynik bliski wartości zaplanowanej. Oznacza to, że wszystkie zobowiązania, które podjęliśmy ze stroną społeczną, zostaną zrealizowane. Udaje nam się terminowo wykonywać zadania technologiczne oraz inwestycyjne, pomimo pojawiających się niedogodności.

Jaka zatem jest sytuacja ekonomiczna Spółki?

- Określiłbym ją jako stabilna, przy czym w naszym interesie leży podejmowanie kolejnych działań zmierzających do ugruntowania tego pożądanego stanu.

W związku ze zmniejszonym wydobyciem oraz sprzedażą węgla wkrótce rozpoczniemy negocjacje z naszym partnerem strategicznym BOT Elektrownią Bełchatów. Wiążąca nasze firmy umowa umożliwia renegocjację warunków kontraktowych w sytuacji, kiedy wielkość sprzedaży jest niezrealizowana, bądź niespełnione zostaną parametry jakościowe paliwa dostarczanego do elektrowni. Mamy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem. Z tego względu liczę na to, że negocjacje zakończą się powodzeniem, co pozytywnie wpłynie na sytuację ekonomiczną naszej spółki.

Panie Prezesie, proszę teraz o przedstawienie założeń inwestycyjno-modernizacyjnych Kopalni Bełchatów na najbliższe lata?

- Przede wszystkim są to zadnia rozwojowe związane z budową odkrywki Pola "Szczerców", które planowo realizujemy. Przypomnę, że 15 października br. uruchomiliśmy trzeci ciąg technologiczny Koparka-Taśmociąg-Zwałowarka na nowym polu. Natomiast jeśli chodzi o rozpoczęcie eksploatacji węgla w wyrobisku Pola "Szczerców", to termin przewidziany na przełom 2008/2009 przesunęliśmy na połowę 2009 roku. Zmiana ta wynika z przedłużającego się terminu realizacji dostaw zestawów napędowych dla potrzeb połączenia taśmociągami Pola "Bełchatów" z Polem "Szczerców".

Mogę jednak zapewnić, że nie wpłynie to w żaden sposób na nasze zobowiązania związane z dostarczeniem węgla do bełchatowskiej elektrowni. W wyrobisku "Bełchatów" mamy 20 mln ton węgla odkrytego i 10 mln ton węgla gotowego.

Ułatwieniem w realizacji naszych planów jest fakt, że posiadamy środki finansowe, które w zupełności pozwalają na spokojną realizację inwestycji. Zostały one wcześniej zgromadzone zarówno z odpisów amortyzacyjnych, jak i w postaci zysków z lat ubiegłych.

Rozważane jest również rozpoczęcie eksploatacji nowego złoża węgla brunatnego w Złoczewie, w okolicach Wielunia. Czy w związku z tym są już podjęte jakieś decyzje?

- Istnieją plany związane z udostępnieniem złoża "Złoczew", traktowanego jako pokłady satelitarne bełchatowskich złóż. Aktualnie jesteśmy na etapie opiniowania wstępnego studium projektowego, którego przygotowanie zostało zlecone naszemu projektantowi generalnemu Poltegorowi-projekt z Wrocławia. W oparciu o zebrane opinie zostanie przygotowana szczegółowa analiza, wyczerpująca wszystkie przyjęte założenia wejściowe. Zakładamy, że już w połowie lutego 2008 roku otrzymamy opracowanie, które pozwoli na podjęcie bardziej konkretnych decyzji. Przypomnę, że ilość węgla w złożu "Złoczew" szacowana jest na ponad 485 mln ton.

Władze samorządowe Złoczewa zapewniły nas, że teren obejmujący złoże węgla brunatnego nie zostanie objęty zabudową infrastrukturalną, co w znacznym stopniu miałoby wpływ na koszt planowanej inwestycji. Więcej w sprawie możliwości wykorzystania tego złoża będę mógł powiedzieć po otrzymaniu zleconego opracowania. Stanie się ono podstawą do dalszych rozważań pod kątem przyszłych prac górniczych.

Jakie korzyści bezpośrednio dla Kopalni wynikałyby z powstania kolejnej odkrywki?

- Po pierwsze moglibyśmy optymalnie wykorzystać zasoby technologiczno-sprzętowe, którymi dysponujemy w postaci parku maszynowego, a po drugie - i najważniejsze - wykorzystać potencjał, wykształcenie i doświadczenie kadry pracującej w Kopalni Bełchatów. To, czego nauczyliśmy się w przeciągu minionych 30 lat, możemy z powodzeniem wykorzystać w nowej odkrywce.

Ponadto, moim zdaniem, węgiel brunatny ma ogromną przyszłość w zabezpieczeniu potrzeb energetycznych Polski. Dlaczego więc nie podjąć kolejnego wyzwania, jakim niewątpliwie jest złoże "Złoczew"?!

Czy wiadomo już, jakie parametry posiada węgiel z satelitarnego złoża?

- Jego parametry jakościowe zbliżone są do parametrów węgla bełchatowskiego. Z tego względu nie zachodziłaby konieczność dokonywania specjalnych zabiegów związanych z jego energetycznym wykorzystaniem w elektrowni. Ale nie można zapominać, że w międzyczasie mogą pojawić się nowe technologie związane ze spalaniem węgla; jak choćby zgazowanie, produkcja paliw, czy pyłu węglowego, które w mniejszym stopniu ingerują w środowisko naturalne. Od lat prowadzone są programy naukowo-badawcze poświęcone efektywnemu spalaniu węgla i trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy w czasie, kiedy złoże poddane zostanie eksploatacji, nowe technologie, w których tworzenie jesteśmy zaangażowani, nie staną się faktem.

Jednocześnie coraz wyżej stawiana jest poprzeczka w zakresie norm dotyczących ochrony środowiska naturalnego. Musimy zatem myśleć o optymalizacji wykorzystania zasobów, którymi dysponuje Polska. Udokumentowane zasoby węgla brunatnego określane są na poziomie znacznie przekraczającym 15 mld ton. Jeżeli dzisiaj - przy wydobyciu 60 mln ton węgla rocznie - kopalnie węgla brunatnego uczestniczą w produkcji 40 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, to łatwo policzyć, na ile lat wystarczy Polsce tego paliwa.

Kopalnia Bełchatów jest firmą nowoczesną i przyjazną środowisku. W wyniku kompleksowej rekultywacji terenów poeksploatacyjnych powstało najwyższe wzniesienie w środkowej Polsce - "Góra Kamieńsk" z trasą narciarską. Czy są jeszcze inne pomysły na rekultywację terenów pogórniczych?

- Obecnie kopalnia prowadzi rekultywację terenów zajętych pod eksploatację górniczą głównie w kierunku leśnym. Natomiast w przyszłości, raczej dalszej niż bliższej, powstaną dwa potężne jeziora w wyrobiskach Pól "Bełchatów" i "Szczerców". Nie ukrywam, że termin ich utworzenia przypadnie raczej na koniec wieku.

Myśląc o owych jeziorach już dziś planujemy prowadzenie robót rekultywacyjnych pod kątem zagospodarowania rekreacyjnego. Władze gminy Kleszczów, w granicach której leży Pole "Bełchatów", są bardzo zainteresowane naszymi planami; na terenach objętych rekultywacją gmina chce stworzyć kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy. O takich działaniach myślimy z dużym, liczonym w dziesiątkach lat wyprzedzeniem, bo tak się pracuje w górnictwie. Jednocześnie nasze osiągnięcia są już powszechnie znane i doceniane przez niezależnych ekspertów. To znacznie ułatwia nam planowanie i co ważniejsze, realizację naszych zadań.

Natomiast do tej pory, jak Państwo wspominali, udało się nam wybudować cieszący się dużą popularnością Ośrodek Sporu i Rekreacji "Góra Kamieńsk" z trasą narciarską oraz ścieżkami rowerowymi. W maju 2008 roku na stoku powstanie tor saneczkowy. Poza tym w planach mamy budowę na zwałowisku zewnętrznym Pola "Szczerców" kolejnego stoku narciarskiego, pola golfowego i toru motocrossowego.

Kopalnia Bełchatów to przede wszystkim jej załoga, która wydobywa węgiel brunatny na potrzeby polskiej energetyki. Jak Pan ocenia swoich pracowników i jak ważni są oni dla Pana?

- Załoga jest podstawowym dobrem każdej firmy i może to slogan, ale w przypadku Kopalni Bełchatów jest to stwierdzenie oczywistego faktu. Zawsze można wyobrazić sobie lepiej wykształconych i przygotowanych pracowników, zintegrowanych i skupionych wokół celu nadrzędnego, jakim jest misja spółki. Ale załoga zatrudniona w BOT KWB Bełchatów SA jest załogą uczącą się, zakładającą i osiągającą coraz wyższe cele.

W naszej Spółce następuje wymiana pokoleniowa, co wynika ze znacznej fluktuacji załogi związanej przede wszystkim z odejściami na emeryturę. Młodzi pracownicy, którzy rozpoczynają pracę w naszej firmie, przechodzą specjalistyczne szkolenia i pod okiem starszych kolegów nabędą doświadczenie niezbędne do wykonywania odpowiedzialnej pracy górnika. To pozwoli na kontynuację tego, co w Bełchatowie obowiązuje od lat, czyli dobrej roboty. Kopalnia została zbudowana przez ludzi, którzy z nią wzrastali i kształtowali swój charakter oraz odpowiedzialne podejście do pracy; do takich osób i ja się zaliczam. Sądzę, że ten trend pozytywnego podejścia do pracy trzeba utrzymać. W tym miejscu wypada przypomnieć, że w szczytowym okresie zatrudnialiśmy 12,5 tysięcy pracowników, a dzisiaj jest nas niespełna 8 tysięcy. Zatrudnienie w kopalni zmalało o ponad 4 tysiące pracowników, a zadania wzrosły - we własnym zakresie realizujemy budowę odkrywki Pola "Szczerców". Nietrudno zatem sobie wyobrazić, jak bardzo wzrosła nasza wydajność pracy. Myślę, że to wystarczający komentarz wobec potencjału załogi zatrudnionej w kopalni Bełchatów.

W maju 2007 roku powstała Polska Grupa Energetyczna, w której skład weszła Grupa BOT, a razem z nią i kopalnia Bełchatów. Jakie według Pana są pozytywne aspekty powstania PGE i jaką rolę w Grupie pełni bełchatowska kopalnia?

- Kopalnia jest jednym z najważniejszych podmiotów w sektorze wydobywczo-wytwórczym. Przypomnę, że realizujemy ponad 50 proc. krajowego wydobycia węgla brunatnego. W oparciu o nasze paliwo zabezpieczone jest 20 proc. potrzeb energetycznych kraju. Nasza pozycja lidera jest więc niezaprzeczalna i w żaden sposób niekwestionowana.

Jednocześnie faktem jest powstanie Polskiej Grupy Energetycznej. Jest to element konsolidacji i przygotowania polskiej energetyki do narastającej konkurencji, która za chwilę będzie nas mocno dotykać. Odbieram ten proces pozytywnie, przy czym od sposobu prowadzenia integracji będzie zależała pomyślność całej grupy. Wyzwania dla PGE są ogromne; grupa ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polsce i bezpieczeństwo podmiotom, które ją tworzą. Ma być narodowym liderem branży energetycznej.

Jestem przekonany, że podstawowe założenia dotyczące grupy i jej debiutu giełdowego nie ulegną zmianie. Najprawdopodobniej będziemy podlegać prywatyzacji w ofercie publicznej, której celem będzie pozyskanie środków na działalność rozwojową i odtworzeniową. Prognozy rozwoju gospodarczego kraju mówią bowiem o dużym zapotrzebowaniu na nowe moce energetyczne.

Dla pracowników grupy BOT oraz PGE ważna jest także wartość akcji, jaką powinniśmy uzyskać dzięki wejściu na giełdę.

Panie Prezesie, jest Pan Przewodniczącym Rady Związku Pracodawców Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego. Jakie znaczenie dla polskiej energetyki i branży węgla brunatnego ma Pana zdaniem działalność PPWB?

- Prace Rady koncentrują się na działalności opiniotwórczej, w tym związanej z legislacją - tworzeniem podstaw prawnych funkcjonowania branży węgla brunatnego oraz na wspieraniu jej pozycji i dalszego rozwoju. Rozwoju nie tylko kopalń, ale i przedsiębiorstw związanych z branżą: zakładów Famago, Fugo, Famak, Pioma, Poltegor-projekt, Poltegor-instytut, SKW. Współpracujemy z polskimi uczelniami technicznymi: Akademią Górniczo-Hutniczą, Politechniką Wrocławską oraz Politechniką Śląską. PPWB jest zatem katalizatorem, który ma inspirować działalność skierowaną na rozwój górnictwa węgla brunatnego i polskiej energetyki.

Na koniec pytanie bardziej osobiste: jak menadżer największej w Polsce kopalni odkrywkowej wypoczywa?

- Staram się wypoczywać czynnie w czasie weekendów. Mam działkę, która wymaga pielęgnacji, ale najbardziej lubię dziką przyrodę: wodę i las. Bardzo ważna jest dla mnie rodzina, której chętnie poświęcałbym więcej swojego czasu. Nie da się przecież bez przerwy pracować. Jeśli ktoś nie posiada umiejętności wypoczynku, to musi ją po prostu... posiąść. Należy mieć pewien dystans do pracy i do samego siebie. I choć nie jest to łatwe, to warto o tym pamiętać.

Rozmawiali Anna Woźna i Henryk Izydorczyk

Kim jest Jacek Kaczorowski?

  • Stanowisko: Prezes Zarządu - Dyrektor Generalny
  • Wykształcenie (jaka uczelnia): Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
  • Moja rodzina: żona Lidia, córka Anna i syn Bartosz
  • Moja główna cecha charakteru to... upór, konsekwencja
  • Znak Zodiaku: Skorpion
  • Hobby: wędkarstwo z preferencją spinningu
  • Ulubione zwierzę (mój pupil): pies Kim
  • Nie byłem jeszcze... na łososiowej wyprawie w Norwegii i Kanadzie
  • Najwięcej czasu poświęcam na... pracę
  • Najczęściej oglądam... Fakty - TVN 24
  • Ulubiona książka, autor: "Potop" Henryka Sienkiewicza
  • Ulubiony zespół muzyczny... Pink Floyd, Queen
  • Ulubiona potrawa: wszystkie, których nie muszę przyrządzać sam
  • Internet to dla mnie... szybkie źródło wszelkich informacji
  • Nie akceptuję... głupoty, lenistwa
  • Moje ulubione powiedzenie: Cygan przez wieś przechodzi raz
  • Wolny od pracy czas spędzam... zwykle z rodziną, nad wodą czy w lesie
  • Marzenie z dzieciństwa... piłkarska kariera na miarę Pelego
  • Ulubiona pora roku... wiosna
  • Rada dla początkującego górnika: Ucz się i pracuj czerpiąc z doświadczeń "Starych Strzech"




copyrights PPWB 2007