Perspektywy przed Bełchatowem
Wywiad z Panem Jackiem Kaczorowskim, Prezesem Zarządu - Dyrektorem Generalnym BOT KWB Bełchatów SA
BOT Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów Spółka Akcyjna jest największą
kopalnią odkrywkową w Polsce i jedną z największych w Europie. Powierzchnia
aktualnie eksploatowanej odkrywki w Polu "Bełchatów" wynosi około
3.000 ha. Roczne wydobycie w ostatnich latach wyniosło ok. 33 mln ton węgla,
co stanowi ponad 50 proc. wydobycia ogólnopolskiego. Kopalnią kieruje Pan
Jacek Kaczorowski - menadżer i fachowiec w dziedzinie górnictwa
odkrywkowego.

Jacek Kaczorowski
Koniec roku to czas podsumowań. Jaki był mijający rok w Pańskiej
ocenie, menadżera zarządzającego największą polską kopalnią, jaką jest
Kopalnia "Bełchatów"?
- Trudny, ale jednocześnie dobry. Trudny, gdyż nie
zrealizowaliśmy zaplanowanej rocznej wielkości wydobycia i sprzedaży węgla
do BOT Elektrowni Bełchatów SA. Już dziś mogę powiedzieć, że w stosunku
do planu sprzedaż na koniec roku może być mniejsza aż o 2,5 mln ton! Prostą
konsekwencją takiej sytuacji jest brak określonej wielkości przychodów.
Obserwując od początku 2007 roku niekorzystny trend sprzedaży z wyprzedzeniem
podjęliśmy działania, które pozwolą nam wygenerować, wprawdzie niższy,
ale dodatni wynik bliski wartości zaplanowanej. Oznacza to, że wszystkie
zobowiązania, które podjęliśmy ze stroną społeczną, zostaną
zrealizowane. Udaje nam się terminowo wykonywać zadania technologiczne oraz
inwestycyjne, pomimo pojawiających się niedogodności.
Jaka zatem jest sytuacja ekonomiczna Spółki?
- Określiłbym ją jako stabilna, przy czym w naszym
interesie leży podejmowanie kolejnych działań zmierzających do ugruntowania
tego pożądanego stanu.
W związku ze zmniejszonym wydobyciem oraz sprzedażą węgla
wkrótce rozpoczniemy negocjacje z naszym partnerem strategicznym BOT Elektrownią
Bełchatów. Wiążąca nasze firmy umowa umożliwia renegocjację warunków
kontraktowych w sytuacji, kiedy wielkość sprzedaży jest niezrealizowana, bądź
niespełnione zostaną parametry jakościowe paliwa dostarczanego do elektrowni.
Mamy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem. Z tego względu liczę na to, że
negocjacje zakończą się powodzeniem, co pozytywnie wpłynie na sytuację
ekonomiczną naszej spółki.
Panie Prezesie, proszę teraz o przedstawienie założeń
inwestycyjno-modernizacyjnych Kopalni Bełchatów na najbliższe lata?
- Przede wszystkim są to zadnia rozwojowe związane z
budową odkrywki Pola "Szczerców", które planowo realizujemy.
Przypomnę, że 15 października br. uruchomiliśmy trzeci ciąg technologiczny
Koparka-Taśmociąg-Zwałowarka na nowym polu. Natomiast jeśli chodzi o rozpoczęcie
eksploatacji węgla w wyrobisku Pola "Szczerców", to termin
przewidziany na przełom 2008/2009 przesunęliśmy na połowę 2009 roku. Zmiana
ta wynika z przedłużającego się terminu realizacji dostaw zestawów napędowych
dla potrzeb połączenia taśmociągami Pola "Bełchatów" z Polem
"Szczerców".
Mogę jednak zapewnić, że nie wpłynie to w żaden sposób
na nasze zobowiązania związane z dostarczeniem węgla do bełchatowskiej
elektrowni. W wyrobisku "Bełchatów" mamy 20 mln ton węgla
odkrytego i 10 mln ton węgla gotowego.
Ułatwieniem w realizacji naszych planów jest fakt, że
posiadamy środki finansowe, które w zupełności pozwalają na spokojną
realizację inwestycji. Zostały one wcześniej zgromadzone zarówno z odpisów
amortyzacyjnych, jak i w postaci zysków z lat ubiegłych.
Rozważane jest również rozpoczęcie eksploatacji nowego złoża
węgla brunatnego w Złoczewie, w okolicach Wielunia. Czy w związku z tym są
już podjęte jakieś decyzje?
- Istnieją plany związane z udostępnieniem złoża
"Złoczew", traktowanego jako pokłady satelitarne bełchatowskich złóż.
Aktualnie jesteśmy na etapie opiniowania wstępnego studium projektowego, którego
przygotowanie zostało zlecone naszemu projektantowi generalnemu
Poltegorowi-projekt z Wrocławia. W oparciu o zebrane opinie zostanie
przygotowana szczegółowa analiza, wyczerpująca wszystkie przyjęte założenia
wejściowe. Zakładamy, że już w połowie lutego 2008 roku otrzymamy
opracowanie, które pozwoli na podjęcie bardziej konkretnych decyzji. Przypomnę,
że ilość węgla w złożu "Złoczew" szacowana jest na ponad 485
mln ton.
Władze samorządowe Złoczewa zapewniły nas, że teren
obejmujący złoże węgla brunatnego nie zostanie objęty zabudową
infrastrukturalną, co w znacznym stopniu miałoby wpływ na koszt planowanej
inwestycji. Więcej w sprawie możliwości wykorzystania tego złoża będę mógł
powiedzieć po otrzymaniu zleconego opracowania. Stanie się ono podstawą do
dalszych rozważań pod kątem przyszłych prac górniczych.
Jakie korzyści bezpośrednio dla Kopalni wynikałyby z
powstania kolejnej odkrywki?
- Po pierwsze moglibyśmy optymalnie wykorzystać
zasoby technologiczno-sprzętowe, którymi dysponujemy w postaci parku
maszynowego, a po drugie - i najważniejsze - wykorzystać potencjał,
wykształcenie i doświadczenie kadry pracującej w Kopalni Bełchatów. To, czego nauczyliśmy
się w przeciągu minionych 30 lat, możemy z powodzeniem wykorzystać w nowej
odkrywce.
Ponadto, moim zdaniem, węgiel brunatny ma ogromną przyszłość w zabezpieczeniu potrzeb energetycznych Polski. Dlaczego więc nie podjąć
kolejnego wyzwania, jakim niewątpliwie jest złoże "Złoczew"?!
Czy wiadomo już, jakie parametry posiada węgiel z
satelitarnego złoża?
- Jego parametry jakościowe zbliżone są do parametrów
węgla bełchatowskiego. Z tego względu nie zachodziłaby konieczność
dokonywania specjalnych zabiegów związanych z jego energetycznym
wykorzystaniem w elektrowni. Ale nie można zapominać, że w międzyczasie mogą
pojawić się nowe technologie związane ze spalaniem węgla; jak choćby
zgazowanie, produkcja paliw, czy pyłu węglowego, które w mniejszym stopniu
ingerują w środowisko naturalne. Od lat prowadzone są programy
naukowo-badawcze poświęcone efektywnemu spalaniu węgla i trudno jednoznacznie
odpowiedzieć, czy w czasie, kiedy złoże poddane zostanie eksploatacji, nowe
technologie, w których tworzenie jesteśmy zaangażowani, nie staną się
faktem.
Jednocześnie coraz wyżej stawiana jest poprzeczka w
zakresie norm dotyczących ochrony środowiska naturalnego. Musimy zatem myśleć o optymalizacji wykorzystania zasobów, którymi dysponuje Polska.
Udokumentowane zasoby węgla brunatnego określane są na poziomie znacznie
przekraczającym 15 mld ton. Jeżeli dzisiaj - przy wydobyciu 60 mln ton węgla
rocznie - kopalnie węgla brunatnego uczestniczą w produkcji 40 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, to łatwo policzyć,
na ile lat wystarczy Polsce tego paliwa.
Kopalnia Bełchatów jest firmą nowoczesną i przyjazną środowisku. W wyniku kompleksowej rekultywacji terenów poeksploatacyjnych powstało najwyższe
wzniesienie w środkowej Polsce - "Góra Kamieńsk" z trasą narciarską. Czy są jeszcze inne pomysły na rekultywację terenów
pogórniczych?
- Obecnie kopalnia prowadzi rekultywację terenów zajętych
pod eksploatację górniczą głównie w kierunku leśnym. Natomiast w przyszłości,
raczej dalszej niż bliższej, powstaną dwa potężne jeziora w wyrobiskach Pól
"Bełchatów" i "Szczerców". Nie ukrywam, że termin
ich utworzenia przypadnie raczej na koniec wieku.
Myśląc o owych jeziorach już dziś planujemy prowadzenie
robót rekultywacyjnych pod kątem zagospodarowania rekreacyjnego. Władze gminy
Kleszczów, w granicach której leży Pole "Bełchatów", są bardzo
zainteresowane naszymi planami; na terenach objętych rekultywacją gmina chce
stworzyć kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy. O takich działaniach myślimy z dużym,
liczonym w dziesiątkach lat wyprzedzeniem, bo tak się pracuje w górnictwie.
Jednocześnie nasze osiągnięcia są już powszechnie znane i doceniane przez
niezależnych ekspertów. To znacznie ułatwia nam planowanie i co ważniejsze,
realizację naszych zadań.
Natomiast do tej pory, jak Państwo wspominali, udało się
nam wybudować cieszący się dużą popularnością Ośrodek Sporu i Rekreacji
"Góra Kamieńsk" z trasą narciarską oraz ścieżkami rowerowymi.
W maju 2008 roku na stoku powstanie tor saneczkowy. Poza tym w planach mamy
budowę na zwałowisku zewnętrznym Pola "Szczerców" kolejnego
stoku narciarskiego, pola golfowego i toru motocrossowego.

Kopalnia Bełchatów to przede wszystkim jej załoga, która
wydobywa węgiel brunatny na potrzeby polskiej energetyki. Jak Pan ocenia swoich
pracowników i jak ważni są oni dla Pana?
- Załoga jest podstawowym dobrem każdej firmy i może
to slogan, ale w przypadku Kopalni Bełchatów jest to stwierdzenie oczywistego
faktu. Zawsze można wyobrazić sobie lepiej wykształconych i przygotowanych
pracowników, zintegrowanych i skupionych wokół celu nadrzędnego, jakim jest
misja spółki. Ale załoga zatrudniona w BOT KWB Bełchatów SA jest załogą
uczącą się, zakładającą i osiągającą coraz wyższe cele.
W naszej Spółce następuje wymiana pokoleniowa, co wynika ze znacznej fluktuacji załogi związanej przede wszystkim z odejściami na
emeryturę. Młodzi pracownicy, którzy rozpoczynają pracę w naszej firmie,
przechodzą specjalistyczne szkolenia i pod okiem starszych kolegów nabędą doświadczenie
niezbędne do wykonywania odpowiedzialnej pracy górnika. To pozwoli na
kontynuację tego, co w Bełchatowie obowiązuje od lat, czyli dobrej roboty.
Kopalnia została zbudowana przez ludzi, którzy z nią wzrastali i kształtowali
swój charakter oraz odpowiedzialne podejście do pracy; do takich osób i ja się
zaliczam. Sądzę, że ten trend pozytywnego podejścia do pracy trzeba utrzymać.
W tym miejscu wypada przypomnieć, że w szczytowym okresie zatrudnialiśmy 12,5
tysięcy pracowników, a dzisiaj jest nas niespełna 8 tysięcy. Zatrudnienie w
kopalni zmalało o ponad 4 tysiące pracowników, a zadania wzrosły - we własnym zakresie realizujemy budowę odkrywki Pola "Szczerców".
Nietrudno zatem sobie wyobrazić, jak bardzo wzrosła nasza wydajność pracy.
Myślę, że to wystarczający komentarz wobec potencjału załogi zatrudnionej
w kopalni Bełchatów.

W maju 2007 roku powstała Polska Grupa Energetyczna, w której
skład weszła Grupa BOT, a razem z nią i kopalnia Bełchatów. Jakie według
Pana są pozytywne aspekty powstania PGE i jaką rolę w Grupie pełni bełchatowska
kopalnia?
- Kopalnia jest jednym z najważniejszych podmiotów w
sektorze wydobywczo-wytwórczym. Przypomnę, że realizujemy ponad 50 proc.
krajowego wydobycia węgla brunatnego. W oparciu o nasze paliwo zabezpieczone
jest 20 proc. potrzeb energetycznych kraju. Nasza pozycja lidera jest więc
niezaprzeczalna i w żaden sposób niekwestionowana.
Jednocześnie faktem jest powstanie Polskiej Grupy
Energetycznej. Jest to element konsolidacji i przygotowania polskiej energetyki
do narastającej konkurencji, która za chwilę będzie nas mocno dotykać.
Odbieram ten proces pozytywnie, przy czym od sposobu prowadzenia integracji będzie
zależała pomyślność całej grupy. Wyzwania dla PGE są ogromne; grupa ma
zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polsce i bezpieczeństwo podmiotom, które
ją tworzą. Ma być narodowym liderem branży energetycznej.
Jestem przekonany, że podstawowe założenia dotyczące
grupy i jej debiutu giełdowego nie ulegną zmianie. Najprawdopodobniej będziemy
podlegać prywatyzacji w ofercie publicznej, której celem będzie pozyskanie środków
na działalność rozwojową i odtworzeniową. Prognozy rozwoju gospodarczego
kraju mówią bowiem o dużym zapotrzebowaniu na nowe moce energetyczne.
Dla pracowników grupy BOT oraz PGE ważna jest także wartość
akcji, jaką powinniśmy uzyskać dzięki wejściu na giełdę.

Panie Prezesie, jest Pan Przewodniczącym Rady Związku
Pracodawców Porozumienie Producentów Węgla Brunatnego. Jakie znaczenie dla
polskiej energetyki i branży węgla brunatnego ma Pana zdaniem działalność
PPWB?
- Prace Rady koncentrują się na działalności
opiniotwórczej, w tym związanej z legislacją - tworzeniem podstaw
prawnych funkcjonowania branży węgla brunatnego oraz na wspieraniu jej pozycji
i dalszego rozwoju. Rozwoju nie tylko kopalń, ale i przedsiębiorstw związanych
z branżą: zakładów Famago, Fugo, Famak, Pioma, Poltegor-projekt,
Poltegor-instytut, SKW. Współpracujemy z polskimi uczelniami technicznymi:
Akademią Górniczo-Hutniczą, Politechniką Wrocławską oraz Politechniką Śląską.
PPWB jest zatem katalizatorem, który ma inspirować działalność skierowaną
na rozwój górnictwa węgla brunatnego i polskiej energetyki.
Na koniec pytanie bardziej osobiste: jak menadżer największej
w Polsce kopalni odkrywkowej wypoczywa?
- Staram się wypoczywać czynnie w czasie weekendów.
Mam działkę, która wymaga pielęgnacji, ale najbardziej lubię dziką przyrodę:
wodę i las. Bardzo ważna jest dla mnie rodzina, której chętnie poświęcałbym
więcej swojego czasu. Nie da się przecież bez przerwy pracować. Jeśli ktoś
nie posiada umiejętności wypoczynku, to musi ją po prostu... posiąść. Należy
mieć pewien dystans do pracy i do samego siebie. I choć nie jest to łatwe, to
warto o tym pamiętać.
Rozmawiali Anna Woźna i Henryk Izydorczyk
Kim jest Jacek Kaczorowski?
- Stanowisko: Prezes Zarządu - Dyrektor Generalny
- Wykształcenie (jaka uczelnia): Akademia Górniczo-Hutnicza w
Krakowie
- Moja rodzina: żona Lidia, córka Anna i syn Bartosz
- Moja główna cecha charakteru to... upór, konsekwencja
- Znak Zodiaku: Skorpion
- Hobby: wędkarstwo z preferencją spinningu
- Ulubione zwierzę (mój pupil): pies Kim
- Nie byłem jeszcze... na łososiowej wyprawie w Norwegii i
Kanadzie
- Najwięcej czasu poświęcam na... pracę
- Najczęściej oglądam... Fakty - TVN 24
- Ulubiona książka, autor: "Potop" Henryka
Sienkiewicza
- Ulubiony zespół muzyczny... Pink Floyd, Queen
- Ulubiona potrawa: wszystkie, których nie muszę przyrządzać
sam
- Internet to dla mnie... szybkie źródło wszelkich
informacji
- Nie akceptuję... głupoty, lenistwa
- Moje ulubione powiedzenie: Cygan przez wieś przechodzi raz
- Wolny od pracy czas spędzam... zwykle z rodziną, nad wodą
czy w lesie
- Marzenie z dzieciństwa... piłkarska kariera na miarę
Pelego
- Ulubiona pora roku... wiosna
- Rada dla początkującego górnika: Ucz się i pracuj czerpiąc z doświadczeń
"Starych Strzech"
