Co leży pod Legnicą?
Prawie wszyscy w Polsce wiedzą, że w okolicach Legnicy
wydobywa się rudy miedzi, które są źródłem bogactwa nie tylko kombinatu,
ale również mieszkańców tego terenu. Dzięki miedzi całkiem nieźle
prosperują także gminy zlokalizowane w zasięgu oddziaływania
"miedziowego zagłębia". Nie wszyscy natomiast zdają sobie sprawę
z faktu, że okolica ta bogata jest także w drugi surowiec, tym razem
energetyczny.
Z inicjatywy Komitetu Sterującego im. prof. Adama Stefana
Trembeckiego dla przygotowania zagospodarowania legnickiego zagłębia górniczo-energetycznego
węgla brunatnego odbyło się na terenie kopalni Bełchatów spotkanie z
samorządowcami z terenu Dolnego Śląska. W spotkaniu uczestniczyli nie tylko
przedstawiciele naszej firmy, ale także wójtowie, starostowie oraz prezydent
Bełchatowa. Celem wizyty były naoczne przekonanie się o rzeczywistym wpływie
odkrywki na środowisko naturalne oraz życie społeczne mieszkańców powiatu
bełchatowskiego oraz pajęczańskiego.
Z materiałów zaprezentowanych przez Komitet Sterujący
wynika wyraźnie, że węgiel brunatny jest obecnie najtańszym nośnikiem
energii pierwotnej wykorzystywanym do wytwarzania energii elektrycznej. Koszty
wytworzenia energii elektrycznej z węgla brunatnego są o około 30% niższe niż
te same koszty na węglu kamiennym, natomiast ceny energii sprzedanej z
elektrowni opalanych węglem brunatnym są o około 40% niższe od cen energii z
elektrowni opalanych węglem kamiennym. Dotychczasowe plany rządowe przewidywały
roczne wydobycie węgla brunatnego na poziomie 65 mln ton rocznie. Niestety,
obecny poziom wydobycia będzie się utrzymywał jedynie przez najbliższe 15
lat, a następnie, jeśli nie zostanie uruchomione wydobycie węgla brunatnego
na nowych perspektywicznych złożach, np. "Legnica", zacznie spadać.

Projektowany zasięg eksploatacji złoża "Legnica".
Dlatego tak ważną kwestią jest przekonanie lokalnych społeczności
o korzyściach wynikających z uruchomienia bardzo dużych złóż legnickich,
których udokumentowane zasoby szacuje się na 5,4 mld ton! W pierwszym etapie
zagospodarowania złoża "Legnica" przewiduje się eksploatację złoża
jednym frontem eksploatacyjnym o zdolności wydobywczej 30 mln ton/rok.
Podstawowym odbiorcą węgla z kopalni "Legnica" będzie elektrownia
o mocy 4.250 MW przewidywana do budowy nad rzeką Odrą, w bezpośrednim sąsiedztwie
kopalni. Docelowe wydobycie kopalnia osiągnie w 13 roku od rozpoczęcia budowy
wkopu udostępniającego. Po uruchomieniu drugiego frontu wydobywczego łączne
wydobycie może sięgnąć około 60 mln ton/rok, co pozwoli na pokrycie
zapotrzebowania na paliwo elektrowni o łącznej mocy 8.500 MW.
Czemu więc służyło spotkanie w Bełchatowie, które miało
miejsce we wrześniu 2007 roku? Chodziło głównie o przekonanie samorządowców
z rejonu Legnicy o ważności już dziś podejmowanych przez nich decyzji
- ważności i konsekwencjach dla sprawności ewentualnego procesu
inwestycyjnego. Otóż trzeba pamiętać o tym, że w celu wydobycia pierwszych
ton węgla brunatnego ze złoża "Legnica" w 2020 roku należy już
dziś rozpocząć prace studialne i projektowe. Bardzo ważną kwestią są także
sprawy związane z planami zagospodarowania przestrzennego województwa dolnośląskiego
i gmin, na terenie których będzie prowadzona inwestycja. W aktualnych
projektach przewiduje się np. budowę autostrady oraz nowych budynków nad
samym złożem "Legnica". Należy temu zaradzić, chociażby poprzez
niezwłoczne uwzględnienie budowy kopalni i elektrowni w planach
zagospodarowania przestrzennego. Łatwiej jest nie podejmować zgubnej decyzji,
niż walczyć - często bezskutecznie - z już zatwierdzonymi
planami. I taki był cel bełchatowskiego spotkania - zachęcić do inwestycji i
zarazem ostrzec przed czyhającymi zagrożeniami.
Włodzimierz Kula
Dyrektor Biura Zarządu
BOT KWB Bełchatów SA