The Palm
Bierz mądrość od mądrych. Potrzeba człowieka wizji, aby pisać po wodzie. Nie każdy, kto jeździ na koniu, jest dżokejem. Wielcy ludzie stają do większych wyzwań.Muhammada ibn Raszida al-Maktuma |
Na wodach Zatoki Perskiej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
w 2002 roku rozpoczęto niezwykłe przedsięwzięcie inżynierskie. Postanowiono
wybudować zespół trzech największych sztucznych wysp na świecie. Do
wybudowania wysp zużytych zostało ca 100 mln m3 materiału pozyskanego głównie
z dna Zatoki Perskiej.
Przemieszczenia tak wielkich mas ziemnych jest
charakterystyczne dla górnictwa odkrywkowego węgla brunatnego. Nie jest to
jednak jedyny powód, który sprawił, że tak właśnie postanowiłem zatytułować
artykuł.
Przemysł wydobywczy nie ma "dobrej prasy" w
Polsce, Unii Europejskiej, a także na świecie. Dotyczy to praktycznie
wszystkich obszarów związanych z wydobyciem czy to surowców skalnych, rud
metali, węgla kamiennego, czy brunatnego. Łagodniej prasa obchodzi się z
przedsiębiorstwami wydobywającymi ropę naftową lub gaz ziemny. Generalnie
u przeciętnego "Kowalskiego" lub "Brown'a" panuje
przekonanie, że górnik to zawód przeszłości, a przemysł wydobywczy jest
"brudny", niszczy
i dewastuje przyrodę. W codziennej prasie, telewizji lub w Internecie można
przeczytać pseudoteorie, że większość surowców wykorzystywanych
w przemyśle można otrzymać z recyklingu. O energii elektrycznej przeciętny
mieszkaniec Europy wie, że jest ona w gniazdku. A menadżerowie pracujący w
przemyśle wydobywczym nie zawsze zdają sobie sprawę jak potężna jest siła
mediów i kształtowanej przez nie świadomości (a właściwie nieświadomości)
przeciętnego obywatela, i jak duży to ma wpływ na kondycję finansową firmy
- obecnie i w przyszłości.

Kopalnie węgla brunatnego przeznaczają coraz większe środki
finansowe na zadania związane z rekultywacją. Wynika to nie tylko z obowiązków
zapisanych w przepisach prawa, lecz także świadomego kształtowania wizerunku
firmy zaangażowanej w problemy lokalnej społeczności z orientacją
proekologiczną. Na przestrzeni lat zmienił się sposób rewitalizacji terenów
pogórniczych. Stopniowo rezygnuje się jedynie
z odtwarzania stanu istniejącego sprzed rozpoczęcia robót na rzecz świadomego
kształtowania krajobrazu, który wpływa na wzrost wartości przekazywanych
gruntów, jak również nieruchomości znajdujących się w pobliżu
zrekultywowanych wyrobisk górniczych. Niestety ze względu na naturalną skłonność
do trwania przy starych, wypróbowanych wzorcach innowacyjność w tej
dziedzinie nie jest procesem dość dynamicznym.

Interesującym przykładem inwestycji wykorzystującej
przemieszczanie znacznych mas ziemnych jest wielokrotnie opisywany na łamach
"Węgla Brunatnego" zbiornik wodny "Przykona" o
powierzchni 129,1 ha wbudowany przez KWB "Adamów" SA. Ciekawostką
jest fakt, że wyspa o powierzchni 3,4 ha usypana w trakcie realizacji
inwestycji jest obecnie ulubionym siedliskiem ptaków. Znajdują się tu kolonie
aż sześciu gatunków mew (w tym jedyne w Wielkopolsce mewy czarnogłowe). Jest
to jedna z nielicznych w Polsce i Europie mieszana, wielogatunkowa kolonia mew i
rybitw (zbiornik wybudowany przez kopalnię!!!). Oczywiście większe kopalnie,
dysponujące większymi środkami finansowymi, realizują większe i bardziej śmiałe
inwestycje. Wspomnę tu tylko o zagospodarowaniu zwałowiska zewnętrznego BOT
KWB Bełchatów S.A. o nazwie "Góra Kamieńsk"
z wyciągiem narciarskim i innymi atrakcjami, czy niezwykle interesujący
projekt "Malta Bis" realizowany w KWB "Konin" w
Kleczewie SA. Niestety informacje o nich rzadko można spotkać w prasie
lokalnej, ogólnopolskiej, zagranicznej lub innych mediach.

Kopalnie dysponują poważnym potencjałem kadrowym i wysokim
poziomem rozwoju technicznego. Górnictwo węgla brunatnego zaś doskonałym
zapleczem naukowo-badawczym. Brak niestety spójnej i jasnej strategii promocji
i tworzenia korzystnego klimatu psychospołecznego. Bez niej scenariusz rozwoju
kopalń pisany przez urzędników Unii Europejskiej może postawić branżę w
bardzo trudnej sytuacji. Należy sobie zdać sprawę, że protesty ekologów
przeciwko eksploatacji złóż węgla, a zwłaszcza przeciwko budowie nowych
odkrywek są często sponsorowane przez lokalnych przedsiębiorców. Czyżby
dlatego, że budowa kopalni oznacza nowe, dobrze płatne miejsca pracy i związany
z tym przepływ siły roboczej od pracodawców płacących mniej do tych, którzy
proponują lepsze zarobki? Innym powodem protestów może być choćby
"ekologiczna poprawność polityczna". Znaleźć się wśród
"obrońców przyrody" często uznawane jest za powód do dumy. Ale
podstawową przyczyną kłopotów, jakie napotykają kopalnie węgla brunatnego,
jest niewiedza społeczeństwa o korzyściach wynikających
z inwestowania w węgiel. Dlatego warto wykorzystać różne sposoby by
"przebić" się do opinii publicznej. Na przykład można przekornie
napisać, że dzisiaj górnicy budują jeziora, stoki narciarskie, obiekty
sportowe itp., a węgiel brunatny wydobywany jest niejako przy okazji.

Nasi arabscy koledzy urzeczywistnili wizję inżynierską
niezwykłą. Dysponowali oczywiście również niezwykłymi zasobami
finansowymi. "The Palm" nie stara się naśladować natury. Odwaga i
wizja pomysłodawcy sprawiła, że projekt zyskał niesłychany wręcz rozgłos,
a jego finansowy sukces był przesądzony w momencie rozpoczęcia inwestycji.

Polscy inżynierowie górnicy węgla brunatnego, współpracujący
z licznymi biurami projektowymi i placówkami naukowymi, również coraz odważniej
zmieniają otaczający krajobraz ku zadowoleniu nie tylko dzisiejszych mieszkańców,
lecz śmiem twierdzić, że także przyszłych pokoleń. Bierzmy więc mądrość
od mądrych, twórzmy odważne wizje, nie dajmy się zwieść uśmiechom polityków
i rzecz najważniejsza korzystajmy z wiedzy i doświadczenia (tak można by
zinterpretować cytowany fragment wiersza).
Jarosław Szwed
Nadsztygar
KWB "Adamów" SA

Literatura:
- John Chadwick "Media manipulation", International Minning, March 2008.
- www.palmsales.ca
- L. Szwed, J. Szwed "Zmiany w kierunkach rekultywacji w KWB "Adamów" SA na przestrzeni lat", VII Konferencja naukowo-techniczna na temat "Ochrona środowiska na terenach górniczych", 4-6 czerwca 2008 r.