nr 77
Niedziela 5.02.2012 - Agaty, Adelajdy, Justyniana
szukaj na stronach > WEGIEL BRUNATNY
strona glowna

Bezpieczna praca to czysty zysk

- Uważam, że funkcja społecznego inspektora pracy cieszy się dużym zaufaniem - mówi Jacek Wiktorowski, Zakładowy Społeczny Inspektor Pracy Kopalni "Bełchatów".

Anna Woźna: Łatwo jest być zakładowym społecznym inspektorem pracy w tak wielkim - i pod względem zatrudnienia i obszaru - przedsiębiorstwie?

Jacek Wiktorowski: Blisko 8 tys. zatrudnionych, ponad 6 tys. ha powierzchni, na którym zlokalizowana jest Kopalnia, około 200 wydziałów - to naprawdę robi wrażenie. A fakt, że posiadam wykształcenie zarówno w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, jak i górnictwa odkrywkowego na pewno pomaga mi w  pełnieniu tej funkcji. Ogromne znaczenie ma również ścisły kontakt z koleżankami i kolegami Oddziałowymi Społecznymi Inspektorami Pracy i związkami zawodowymi.

Jacek Wiktorowski (38 l.) w Kopalni pracuje od 1989 r. Wykształcenie: inż. Ochrony Środowiska Pracy (specjalista ds. bhp), Studium bhp (technik bhp); studia podyplomowe: AGH Kraków (Górnictwo Odkrywkowe), Szacowanie Nieruchomości (Rzeczoznawca Majątkowy).

Dwie kadencje pełnił funkcję Oddziałowego Społecznego Inspektora Pracy. W wyniku wyborów uzupełniających w 2007 r. został Zakładowym Społecznym Inspektorem Pracy. Po wyborach w 2008 r. pełni funkcję ZSIP IV kadencji (2008-2012).

- Z pewnością pomagają Panu w tym również wcześniejsze doświadczenia; przez dwie kadencje pełnił Pan funkcję oddziałowego społecznego inspektora pracy. Czy działalność inspektorów zmieniła się po wejściu Polski do Unii Europejskiej przed laty i jeśli tak, to jakie nowe uprawnienia uzyskali?

- Moje doświadczenia z racji wykonywanej pracy i pełnionej funkcji Oddziałowego Społecznego Inspektora Pracy, były przede wszystkim ukierunkowane w obszarze typowo górniczym. Pracowałem na wydziale wulkanizacji i antykorozji oraz przy przebudowie układów KTZ Pola "Bełchatów" i "Szczerców". Natomiast nowościami, z którymi przyszło mi się zmierzyć i poznać, są zadania wykonywane w Zakładzie Produkcyjno-Remontowym, czy warsztatach Zakładu Sprzętu Technologicznego i Transportu.
A jeśli chodzi o uprawnienia SIP to po wejściu do UE nie uległy one większym zmianom. Znaczących zmian nie było również w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy czy prawie pracy, bo nasze prawo było dostosowane do prawa wspólnotowego. Natomiast po wejściu do UE zaczęły nas obowiązywać nowe Dyrektywy, które są sukcesywnie wdrażane.

- Poprawa warunków pracy to ciągły proces - zawsze coś można ulepszyć. Czy docierają do Pana takie uwagi od pracowników kopalni?

- Oczywiście mam sygnały od pracowników. Mają sporo pomysłów i sugestii dotyczących poprawy warunków pracy. W miarę możliwości staram się pomagać takim osobom; w jaki sposób mają dalej postępować ze swoim pomysłem racjonalizatorskim. Niejednokrotnie wdrożenie nowego pomysłu trwa wiele miesięcy; musi być poprzedzone testami praktycznymi. Dla przykładu mogę wymienić pomysł urządzenia do czyszczenia śrub bez narażenia pracownika na związki rdzy i odpryski, czy dodatkową kontrolę, szczególnie p.poż., maszyn podstawowych; chodzi o montaż lusterek wstecznych w obrębie kabiny maszyny podstawowej.

- Zatem funkcja społecznego inspektora pracy cieszy się dużym zaufaniem wśród pracowników. A jak wygląda współpraca z pracodawcą, Państwową Inspekcją Pracy czy Wyższym Urzędem Górniczym?

- Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że funkcja Społecznego Inspektora cieszy się dużym zaufaniem. Zresztą frekwencja w wyborach na poziomie 73,19% o tym również świadczy.
A jeśli chodzi o współpracę to sądzę, że bardzo dobrze układa się ona zarówno z pracodawcą, jak i PIP, czy WUG. Nie było jeszcze sytuacji, by problem, z którym zwróciłem się do pracodawcy, Państwowej Inspekcji Pracy, czy Wyższego Urzędu Górniczego pozostał bez echa. Wszystkim stronom zależy na zapewnieniu przez zakład pracy bezpiecznych i higienicznych warunków oraz ochronie uprawnień pracowniczych, określonych w przepisach prawa pracy.

- Czy w ramach wymiany choćby doświadczeń istnieje współpraca z innymi kopalniami?

- W ramach Porozumienia Producentów Węgla Brunatnego organizowane są dwa razy w roku spotkania przedstawicieli służb BHP i SIP z kopalń węgla brunatnego z Bełchatowa, Adamowa, Konina i Turowa. Rozmawiamy o tym, co zdało egzamin w związku z wprowadzonymi zmianami, porównujemy statystyki wypadków w poszczególnych kopalniach. Wymieniamy się doświadczeniami, które są bezcenne, jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa pracy. Przecież bezpieczna praca to czysty zysk.

- Kiedy najbliższe spotkanie i czego będzie dotyczyło?

- Najbliższe spotkanie odbędzie się pod koniec października w naszej Kopalni. Zapewne narada będzie dotyczyła analizy i przyczyn wypadków za miniony okres od ostatniego spotkania (tj. od maja tego roku). Szczegóły trzeba będzie jeszcze ustalić ze służbami bhp.

- W sprawowaniu funkcji ZSIP pomaga Panu niemała liczba pracowników kopalni - 82 oddziałowych społecznych inspektorów pracy.

- Bez ich pomocy nie wyobrażam sobie pełnienia swojej funkcji. Często mówi się o nas "czepialscy", ale przecież zwracanie uwagi na warunki pracy - to troska o każdego pracownika. Coraz więcej osób dozoru przyznaje, że dzięki nam zwracają uwagę na wiele spraw, czy sytuacji stwarzających zagrożenie.

Pocieszający jest również fakt, że z roku na rok przybywa nam kobiet - inspektorów; 5 pań będzie pełniło tę funkcje w najbliżej kadencji.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Anna Woźna
PGE KWB Bełchatów S.A.

 




copyrights PPWB 2008