Nasz węgiel brunatny
Rozmowa z Jackiem Kaczorowskim, prezesem zarządu -
dyrektorem generalnym PGE KWB Bełchatów S.A.
o tym, jaki był 2008 rok dla Kopalni i o przyszłości węgla brunatnego.
- Czy zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że problematyka
pakietu energetyczno - klimatycznego UE i walka o zwiększenie limitów CO2,
w ramach KPRU, dla polskiej energetyki zdominowała branżę energetyczno
- wydobywczą w ubiegłym roku?
- To prawda. Ale na szczęście, na grudniowym szczycie w
Brukseli odnieśliśmy sukces. Przyjęty pakiet klimatyczno - energetyczny
zapewnił naszym elektrowniom darmowe uprawnienia do emisji dwutlenku węgla
przynajmniej do 2020 roku.
Kiedy pod koniec 2007 r. ukazał się projekt rozporządzenia
Rady Ministrów w sprawie KPRU do emisji CO2 na lata 2008-2012
- bardzo niekorzystny dla Elektrowni "Bełchatów", a tym
samym również dla Kopalni - natychmiast podjęliśmy działania zmierzające
do zwiększenia limitów. Przygotowane, wspólne z Polską Grupą Energetyczną
i ówczesnym BOT Górnictwo i Energetyka stanowisko w tej sprawie dotarło do
Wicepremiera - Ministra Gospodarki, Ministra Skarbu i Ministra Środowiska.
W batalię o zwiększenie uprawnień do emisji CO2
włączyło się wiele środowisk, w tym samorządy związane z funkcjonowaniem
Kopalni i Elektrowni, posłowie z naszego terenu oraz związki zawodowe. Osobiście
spotkałem się w tej sprawie z Ministrem Gospodarki, Wicepremierem Waldemarem
Pawlakiem, sygnalizując problem i proponując rozwiązanie. Dzięki działaniom
wielu środowisk, limity emisji dwutlenku węgla dla bełchatowskiej Elektrowni
zostały zwiększone o 5,5 mln ton certyfikatów. Dzisiaj mogę z całą pewnością
powiedzieć, że to sukces całego naszego bełchatowskiego środowiska: górników
i energetyków, to sukces Grupy PGE.
- Od maja 2007 roku bełchatowska Kopalnia - lider
polskiego górnictwa węgla brunatnego - jest częścią największego
krajowego holdingu branży energetycznej - Polskiej Grupy Energetycznej.
Jak Pan - jako wieloletni menedżer - ocenia proces integracji wewnątrz
Grupy?
- PGE to silna Grupa - potentat energetyczny w tej części
Europy. O jego sile i pozycji decydują podmioty wchodzące w skład wyodrębnionych
w PGE linii biznesowych: wydobywczo-wytwórczej, handlu detalicznego i
hurtowego, dystrybucji i energetyki szczytowo-pompowej. Procesy integracyjne
wpisane są w strategię holdingu, są podstawą jego funkcjonowania. Integracja
nie jest procesem prostym, przebiega na wielu płaszczyznach, angażuje wielu z
nas - myślę oczywiście o pracownikach całej Grupy. Ale wiadomo, że od
niej zależy osiągnięcie założonych przez PGE celów strategicznych. Na
pewno trudniej jest oceniać proces integracji, gdy uczestniczy się w nim bezpośrednio.
Ale jedno z całą pewnością mogę stwierdzić: ogromne zaangażowanie
uczestników procesu i postęp prac dobrze wróży na przyszłość...
- Czy mówiąc "przyszłość" ma Pan na myśli
planowany debiut giełdowy?
- Między innymi. Wprawdzie na koniunkturę na rynku kapitałowym
nie mamy wpływu, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to sądzę,
że jednym z największym wydarzeń tego roku będzie oferta publiczna
Polskiej Grupy Energetycznej. Oferta publiczna staje się wyzwaniem dla całej
Grupy i nie ukrywam, że wszyscy wierzymy w sukces tego przedsięwzięcia.
W końcu wspólnie pracowaliśmy z innymi podmiotami Grupy, aby przygotować ten
projekt do wdrożenia. To, czy będziemy zadowoleni z jego powodzenia, zależy
od wielu, często od nas niezależnych czynników. Jestem jednak głęboko
przekonany, że ogromny potencjał tkwiący w Polskiej Grupie Energetycznej
oraz dobra praca zatrudnionych w niej pracowników, dobrze rokują na przyszłość.
Nie możemy przecież zapominać, że w zderzeniu z konkurencją na niełatwym
rynku paliwowo-energetycznym, jedynie silna i dbająca o dalszy rozwój
firma będzie w stanie sprostać wyzwaniom płynącym od potężnych
europejskich koncernów energetycznych.
- A co w najbliższej przyszłości czeka Kopalnię?
- Najbardziej znaczącym wydarzeniem nadchodzących miesięcy
będzie rozpoczęcie eksploatacji węgla brunatnego w Polu "Szczerców".
Przewidujemy, że pierwsze tony wydobędziemy w sierpniu. Związany z tym
wzrost potencjału wydobywczego Kopalni wyniesie docelowo 42 mln ton
rocznie. Wierzę, że przewidywane na 2010 rok oddanie do eksploatacji przez
Elektrownię "Bełchatów" nowego bloku energetycznego o mocy 858
MW, umożliwi pełne wykorzystanie posiadanych mocy produkcyjnych.
W końcu tania, w porównaniu z innymi producentami, energia
elektryczna z Bełchatowa może zabezpieczać krajowe zapotrzebowanie na
poziomie znacznie powyżej 20%!
Nasza gospodarka potrzebuje coraz więcej energii. Polska
posiada bardzo duże zasoby najtańszego surowca energetycznego, które warto
wykorzystać.
- Początek roku to również doskonała okazja do
podsumowania minionego. Jaki był dla bełchatowskiej Kopalni 2008 rok?
- Przede wszystkim pracowity, jak każdy poprzedni, o czym
mogą świadczyć gigantyczne dane związane z naszą działalnością. W wyniku
prac odwodnieniowych od początku działalności Kopalni wypompowaliśmy około
7 mld m3 wody. Od 1977 roku, to jest od rozpoczęcia pracy pierwszego
układu KTZ (koparka - taśmociąg - zwałowarka) zdjęliśmy już
ponad 3,3 mld m3 nadkładu i wydobyliśmy ponad 872 mln ton węgla. W
bieżącym roku łącznie w Polach "Bełchatów" i "Szczerców"
zdjęliśmy 103 mln m3 nadkładu. Średnie roczne wydobycie węgla
brunatnego na przestrzeni lat wahało się w naszej Kopalni od 31 do 38,5 mln
ton. Bieżący rok zakończyliśmy wynikiem 32,5 mln ton - to jest blisko
1 mln ton mniej od wielkości planowanej. Miniony rok był szczególny pod względem
zakresu robót zabezpieczających, geotechnicznych wykonanych w Polu
"Bełchatów". W okresie kwiecień - czerwiec koparka K-44
wybierała nieplanowane wcześniej masy z poziomu I w rejonie narożnika południowo-zachodniego
w ilości 4,0 mln m3 a K-37 w okresie lipiec - sierpień urobiła
masy zbocza północnego pomiędzy VII a VIII poziomem w ilości 1,5 mln m3.
Te skomplikowane operacje technologiczne, oprócz specjalistycznej wiedzy oraz
doświadczenia kadry inżynierskiej Kopalni, wiązały się również z
poniesieniem dodatkowych kosztów.
Poza tym miniony rok upłynął nam pod znakiem
restrukturyzacji, która swym zasięgiem objęła zarówno zasoby ludzkie, jak i
materialne...
- Już samo słowo restrukturyzacja wywołuje niepokój wśród
pracowników...
- Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że restrukturyzacja
zasobów ludzkich nie oznacza w naszym przypadku ograniczenia zatrudnienia
rozumianego jako zwolnienia. Prowadzimy bardzo głęboki proces
restrukturyzacji, który polega na określeniu działalności podstawowej Spółki
i pozostawieniu zasobów zarówno ludzkich, jak i materialnych w tym obszarze.
Jeśli zaś chodzi o zasoby - w naszej nomenklaturze rozumiane jako
pomocnicze - wydzielamy je na zewnątrz. Proces restrukturyzacji, który
wprowadzamy w Spółce, wpisuje się w program konsolidacji dla PGE. Nasze działania
- co bardzo ważne - są spójne ze strategią Grupy. Nie są niczym
innym, jak przenoszeniem strategii Polskiej Grupy Energetycznej na poziom naszej
Kopalni.
Gwarantem powodzenia wszelkich zadań, od których zależy
pozycja Firmy, są dobre relacje ze stroną społeczną i związkami zawodowymi.
Istniejący w naszej Firmie dialog społeczny oparty na rzetelnym partnerstwie
przekłada się na zaufanie pracowników, co do słuszności naszych decyzji.
- W ubiegłym roku Polska po raz drugi - po pięćdziesięciu
latach - gościła uczestników XXI Światowego Kongresu Górniczego.
Kopalnia zorganizowała jedną z sesji wyjazdowych. Jaka problematyka zdominowała
spotkanie w Bełchatowie?
- Bełchatowską sesję wyjazdową zdominowała
problematyka przyszłości energetyki opartej o wykorzystanie najtańszego
surowca, jakim jest węgiel brunatny. Głównym tematem dyskusji były możliwości
wykorzystania nowych złóż węgla brunatnego, a tym samym inwestowania w nowe
zagłębia górniczo-energetyczne oparte na tym surowcu. Uczestnicy spotkania
byli zgodni co do tego, że realizacja założeń "Polityki
Energetycznej Państwa do 2030 roku", która przewiduje
uruchomienie w Polsce nowych kopalń węgla brunatnego, wymaga podjęcia niezbędnych
decyzji już dziś.
Sesja zgromadziła wybitnych przedstawicieli świata nauki,
menadżerów branży górniczej, w tym z zagranicy m.in. z Indii, Rumunii,
Austrii i Niemiec.
Przed nami kolejne wyzwanie: w maju 2009 roku będziemy
gospodarzami VI Międzynarodowego Kongresu Górnictwa Węgla Brunatnego, który
po raz trzeci organizujemy w Bełchatowie. Jego hasłem przewodnim jest Węgiel
Brunatny/Energia - Środowisko - Przyszłość. Już dziś
serdecznie zapraszam do udziału w tym spotkaniu.
- Waldemar Pawlak, wicepremier, minister gospodarki zapewniał,
że w polskiej strategii energetycznych jest miejsce na węgiel brunatny -
wykorzystanie jego nowych złóż. Jakie są zatem perspektywy polskiej
energetyki opartej o węgiel brunatny?
- Pespektywy polskiej energetyki opartej o węgiel brunatny
należy rozpatrywać w kontekście zarówno przyszłości bezpieczeństwa
energetycznego kraju - strategii polskiej energetyki na najbliższe
kilkadziesiąt lat, jak również coraz większego zapotrzebowania na energię.
Nie muszę przekonywać, które paliwa stanowią strategiczny
element bezpieczeństwa energetycznego Polski - ponad 90% krajowej energii
elektrycznej wytwarzane jest w oparciu o węgiel kamienny i węgiel brunatny.
Dotychczasowe plany rządowe przewidywały wydobycie węgla
brunatnego na poziomie 60-65 mln ton rocznie. Niestety, wielkości te stanowią
zabezpieczenie jedynie najbliższych 15 lat. Jeżeli nie zostanie uruchomione
wydobycie węgla brunatnego z nowych perspektywicznych złóż produkcja energii
elektrycznej opartej o to paliwo zacznie spadać. Uwzględniając rosnący
popyt, wynikający ze wzrostu gospodarczego kraju, za parę lat mogą nam grozić
niedobory energii elektrycznej. Skąd ją wówczas weźmiemy? W jaki sposób
zapewnimy Polsce bezpieczeństwo energetyczne? Na te pytania musimy odpowiedzieć
już dzisiaj.
W Polsce udokumentowano ponad 14 mld ton zasobów węgla
brunatnego w złożach pewnych oraz ponad 60 mld ton w zasobach oszacowanych.
Polskimi zasobami strategicznymi węgla brunatnego są złoża "Legnica-Ścinawa"
o zasobach około 15 mld ton, złoża "Gubin - Mosty"
szacowane w ilości ponad 4 mld ton oraz złoże "Złoczew" i
"Rogóźno" o zasobach porównywalnych (ok. 500 mln ton), ale bardzo
różnych warunkach górniczo-geologicznych.
Wkrótce rozpoczniemy eksploatację węgla w Polu
"Szczerców". Złoża węgla brunatnego w bełchatowskim zagłębiu,
zgodnie z naszymi przewidywaniami, pozwolą na pracę naszej elektrowni
przynajmniej do 2038 roku.
Ostateczna decyzja o tym, jak długo w Bełchatowie będzie
produkowana energia elektryczna, jest jeszcze przed nami. Przedłużenie pracy
Elektrowni zależy m.in. od sposobu wykorzystania zasobów węgla ze złoża
"Złoczew", oddalonego od bełchatowskiej Elektrowni o 50 km.
Złoża, które wymieniłem, mogą stanowić o przyszłości
krajowej energetyki. Posiadane przez Polskę olbrzymie zasoby węgla brunatnego
należą do najzasobniejszych w ujęciu globalnym. Dzisiaj wykorzystujemy je,
aby wytwarzać 35% krajowej produkcji energii elektrycznej. Trudno się więc
dziwić, że poczuwamy się do odpowiedzialności za tak ważny element
polskiego bezpieczeństwa.
Węgiel brunatny jest drugim w Polsce podstawowym surowcem
energetycznym. Nasz kraj jest czwartym w Europie i szóstym na świecie jego
producentem. To najtańsze konwencjonalne paliwo wykorzystywane w energetyce
zawodowej. Koszt zużytego paliwa w elektrowniach na węglu kamiennym wg danych
za I półrocze 2008 r. jest o 33% wyższy niż ten sam koszt w elektrowniach na
węglu brunatnym. Trudno dzisiaj wyrokować, jak ta relacja będzie kształtować
się w latach przyszłych. Można się jednak spodziewać, że różnica w
koszcie zużytego paliwa prawdopodobnie znacznie się pogłębi.
- Węgiel brunatny w polskiej energetyce, jako paliwo
strategiczne - to dobry scenariusz...
- On od lat pełni rolę paliwa strategicznego. Świadczy o
tym około 9.000 MW, tj. 25% mocy zainstalowanej w polskich elektrowniach
opalanych węglem brunatnym. Roczna produkcja energii elektrycznej z tych
elektrowni przekracza 50 TWh.
Dzięki rodzimym złożom węgla brunatnego możemy
zrealizować najlepszy scenariusz dla polskiej gospodarki. Zagospodarowanie
perspektywicznych złóż tego surowca umożliwi wydobycie ok. 7 mld ton do roku
2075. Wdrożenie nowoczesnych technologii spalania, pozwoli przetwarzać węgiel
brunatny w nowo budowanych elektrowniach ze sprawnością przekraczającą
48% oraz z istotnym ograniczeniem emisji zanieczyszczeń, w tym dwutlenku węgla.
- Ale póki co wdrożenie nowoczesnych technologii staje się
sporym wyzwaniem dla branży...
- Wdrożenie nowoczesnych technologii wpisane jest w strategię
Grupy. Nie może być inaczej, jeśli chcemy być liczącymi się graczami na
rynku europejskim.
W związku z rozwojem technologicznym oraz sytuacją na rynku
nośników energii, przed węglem brunatnym pojawiają się nowe możliwości
jego wykorzystania. Węgiel brunatny musi być postrzegany nie tylko jako paliwo
nadające się do spalania! Przy niepewnościach związanych z rynkami ropy
naftowej i gazu ziemnego należy kontynuować prace nad możliwościami przetwórstwa
węgla brunatnego. Pozwolą one pozyskiwać paliwa płynne i gazowe niezależnie
od obciążonego ryzykiem kosztownego importu. Inne możliwości wykorzystania węgla
brunatnego dają dalsze próby nad zgazowaniem w złożu, jednak dotyczy to tych
złóż, których eksploatacja w technologii odkrywkowej jest nieopłacalna.
- Czy branża ma tyle mocy, by sprostać wszystkim wyzwaniom?
Coraz częściej słychać głosy o inwestowaniu w energetykę atomową czy źródła
odnawialne, co przekłada się na europejskie ograniczenia emisji CO2.
- Moce posiadamy ogromne; olbrzymie pokłady najtańszego
surowca energetycznego, elektrownie, ale przede wszystkim doskonałych fachowców,
którzy znają się na swojej pracy. Ropa, gaz, węgiel, energia nuklearna i
odnawialna - to pięć pierwotnych źródeł energii. Nie wszystkie są w
naszym zasięgu - o czym nie możemy zapominać. W dobie globalizacji
gospodarki i otwarcia rynków państwa tak prowadzą politykę energetyczną, by
uniezależniać się od innych. Nasz kraj ma wszelkie atuty, by opierać rozwój
sektora energetycznego na własnych surowcach, a przede wszystkim na węglu
brunatnym, którego zasoby zaliczane są do jednych z największych w Europie.
Czy zatem nie warto inwestować w nowe zagłębia górniczo-energetyczne
oparte na najtańszym surowcu energetycznym, w nowe niskoemisyjne technologie
produkcji energii elektrycznej?
- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Anna Woźna
PGE KWB Bełchatów S.A.
| Jacek Kaczorowski, prezes zarządu - dyrektor
generalny PGE KWB Bełchatów S.A., od początku kariery zawodowej związany z
największą w Polsce odkrywkową kopalnią węgla brunatnego; członek sekcji
Ekonomiki Górnictwa w Polskiej Akademii Nauk, Rady Naukowej Poltegor-Instytut
oraz Rady Nadzorczej Agencji Rynku Energii SA. Jest przewodniczącym Rady
Nadzorczej PGE Zespołu Elektrowni Dolna Odra oraz przewodniczącym Rady
Porozumienia Producentów Węgla Brunatnego. Zasiada w prezydium Komitetu
Sterującego dla Przygotowania Zagospodarowania Legnickiego Zagłębia Górniczo-Energetycznego
Węgla Brunatnego, członek Zespołu Trójstronnego ds. branży węgla
brunatnego.
Sprawny menadżer z wieloletnim doświadczeniem; w rankingu dziennika
"Polska Dziennik Łódzki" w 2008 r. znalazł się w gronie
najbardziej wpływowych osób w regionie łódzkim, które pozytywnie wpływają
na życie regionu i zamieszkującej go społeczności. |