nr 77
Niedziela 5.02.2012 - Agaty, Adelajdy, Justyniana
szukaj na stronach > WEGIEL BRUNATNY
strona glowna

Nasz węgiel brunatny

Rozmowa z Jackiem Kaczorowskim, prezesem zarządu - dyrektorem generalnym PGE KWB Bełchatów S.A. o tym, jaki był 2008 rok dla Kopalni i o przyszłości węgla brunatnego.

- Czy zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że problematyka pakietu energetyczno - klimatycznego UE i walka o zwiększenie limitów CO2, w ramach KPRU, dla polskiej energetyki zdominowała branżę energetyczno - wydobywczą w ubiegłym roku?

- To prawda. Ale na szczęście, na grudniowym szczycie w Brukseli odnieśliśmy sukces. Przyjęty pakiet klimatyczno - energetyczny zapewnił naszym elektrowniom darmowe uprawnienia do emisji dwutlenku węgla przynajmniej do 2020 roku.

Kiedy pod koniec 2007 r. ukazał się projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie KPRU do emisji CO2 na lata 2008-2012 - bardzo niekorzystny dla Elektrowni "Bełchatów", a tym samym również dla Kopalni - natychmiast podjęliśmy działania zmierzające do zwiększenia limitów. Przygotowane, wspólne z Polską Grupą Energetyczną i ówczesnym BOT Górnictwo i Energetyka stanowisko w tej sprawie dotarło do Wicepremiera - Ministra Gospodarki, Ministra Skarbu i Ministra Środowiska.

W batalię o zwiększenie uprawnień do emisji CO2 włączyło się wiele środowisk, w tym samorządy związane z funkcjonowaniem Kopalni i Elektrowni, posłowie z naszego terenu oraz związki zawodowe. Osobiście spotkałem się w tej sprawie z Ministrem Gospodarki, Wicepremierem Waldemarem Pawlakiem, sygnalizując problem i proponując rozwiązanie. Dzięki działaniom wielu środowisk, limity emisji dwutlenku węgla dla bełchatowskiej Elektrowni zostały zwiększone o 5,5 mln ton certyfikatów. Dzisiaj mogę z całą pewnością powiedzieć, że to sukces całego naszego bełchatowskiego środowiska: górników i energetyków, to sukces Grupy PGE.

- Od maja 2007 roku bełchatowska Kopalnia - lider polskiego górnictwa węgla brunatnego - jest częścią największego krajowego holdingu branży energetycznej - Polskiej Grupy Energetycznej. Jak Pan - jako wieloletni menedżer - ocenia proces integracji wewnątrz Grupy?

- PGE to silna Grupa - potentat energetyczny w tej części Europy. O jego sile i pozycji decydują podmioty wchodzące w skład wyodrębnionych w PGE linii biznesowych: wydobywczo-wytwórczej, handlu detalicznego i hurtowego, dystrybucji i energetyki szczytowo-pompowej. Procesy integracyjne wpisane są w strategię holdingu, są podstawą jego funkcjonowania. Integracja nie jest procesem prostym, przebiega na wielu płaszczyznach, angażuje wielu z nas - myślę oczywiście o pracownikach całej Grupy. Ale wiadomo, że od niej zależy osiągnięcie założonych przez PGE celów strategicznych. Na pewno trudniej jest oceniać proces integracji, gdy uczestniczy się w nim bezpośrednio. Ale jedno z całą pewnością mogę stwierdzić: ogromne zaangażowanie uczestników procesu i postęp prac dobrze wróży na przyszłość...

- Czy mówiąc "przyszłość" ma Pan na myśli planowany debiut giełdowy?

- Między innymi. Wprawdzie na koniunkturę na rynku kapitałowym nie mamy wpływu, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to sądzę, że jednym z największym wydarzeń tego roku będzie oferta publiczna Polskiej Grupy Energetycznej. Oferta publiczna staje się wyzwaniem dla całej Grupy i nie ukrywam, że wszyscy wierzymy w sukces tego przedsięwzięcia. W końcu wspólnie pracowaliśmy z innymi podmiotami Grupy, aby przygotować ten projekt do wdrożenia. To, czy będziemy zadowoleni z jego powodzenia, zależy od wielu, często od nas niezależnych czynników. Jestem jednak głęboko przekonany, że ogromny potencjał tkwiący w Polskiej Grupie Energetycznej oraz dobra praca zatrudnionych w niej pracowników, dobrze rokują na przyszłość. Nie możemy przecież zapominać, że w zderzeniu z konkurencją na niełatwym rynku paliwowo-energetycznym, jedynie silna i dbająca o dalszy rozwój firma będzie w stanie sprostać wyzwaniom płynącym od potężnych europejskich koncernów energetycznych.

- A co w najbliższej przyszłości czeka Kopalnię?

- Najbardziej znaczącym wydarzeniem nadchodzących miesięcy będzie rozpoczęcie eksploatacji węgla brunatnego w Polu "Szczerców". Przewidujemy, że pierwsze tony wydobędziemy w sierpniu. Związany z tym wzrost potencjału wydobywczego Kopalni wyniesie docelowo 42 mln ton rocznie. Wierzę, że przewidywane na 2010 rok oddanie do eksploatacji przez Elektrownię "Bełchatów" nowego bloku energetycznego o mocy 858 MW, umożliwi pełne wykorzystanie posiadanych mocy produkcyjnych.

W końcu tania, w porównaniu z innymi producentami, energia elektryczna z Bełchatowa może zabezpieczać krajowe zapotrzebowanie na poziomie znacznie powyżej 20%!

Nasza gospodarka potrzebuje coraz więcej energii. Polska posiada bardzo duże zasoby najtańszego surowca energetycznego, które warto wykorzystać.

- Początek roku to również doskonała okazja do podsumowania minionego. Jaki był dla bełchatowskiej Kopalni 2008 rok?

- Przede wszystkim pracowity, jak każdy poprzedni, o czym mogą świadczyć gigantyczne dane związane z naszą działalnością. W wyniku prac odwodnieniowych od początku działalności Kopalni wypompowaliśmy około 7 mld m3 wody. Od 1977 roku, to jest od rozpoczęcia pracy pierwszego układu KTZ (koparka - taśmociąg - zwałowarka) zdjęliśmy już ponad 3,3 mld m3 nadkładu i wydobyliśmy ponad 872 mln ton węgla. W bieżącym roku łącznie w Polach "Bełchatów" i "Szczerców" zdjęliśmy 103 mln m3 nadkładu. Średnie roczne wydobycie węgla brunatnego na przestrzeni lat wahało się w naszej Kopalni od 31 do 38,5 mln ton. Bieżący rok zakończyliśmy wynikiem 32,5 mln ton - to jest blisko 1 mln ton mniej od wielkości planowanej. Miniony rok był szczególny pod względem zakresu robót zabezpieczających, geotechnicznych wykonanych w Polu "Bełchatów". W okresie kwiecień - czerwiec koparka K-44 wybierała nieplanowane wcześniej masy z poziomu I w rejonie narożnika południowo-zachodniego w ilości 4,0 mln m3 a K-37 w okresie lipiec - sierpień urobiła masy zbocza północnego pomiędzy VII a VIII poziomem w ilości 1,5 mln m3. Te skomplikowane operacje technologiczne, oprócz specjalistycznej wiedzy oraz doświadczenia kadry inżynierskiej Kopalni, wiązały się również z poniesieniem dodatkowych kosztów.

Poza tym miniony rok upłynął nam pod znakiem restrukturyzacji, która swym zasięgiem objęła zarówno zasoby ludzkie, jak i materialne...

- Już samo słowo restrukturyzacja wywołuje niepokój wśród pracowników...

- Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że restrukturyzacja zasobów ludzkich nie oznacza w naszym przypadku ograniczenia zatrudnienia rozumianego jako zwolnienia. Prowadzimy bardzo głęboki proces restrukturyzacji, który polega na określeniu działalności podstawowej Spółki i pozostawieniu zasobów zarówno ludzkich, jak i materialnych w tym obszarze. Jeśli zaś chodzi o zasoby - w naszej nomenklaturze rozumiane jako pomocnicze - wydzielamy je na zewnątrz. Proces restrukturyzacji, który wprowadzamy w Spółce, wpisuje się w program konsolidacji dla PGE. Nasze działania - co bardzo ważne - są spójne ze strategią Grupy. Nie są niczym innym, jak przenoszeniem strategii Polskiej Grupy Energetycznej na poziom naszej Kopalni.

Gwarantem powodzenia wszelkich zadań, od których zależy pozycja Firmy, są dobre relacje ze stroną społeczną i związkami zawodowymi. Istniejący w naszej Firmie dialog społeczny oparty na rzetelnym partnerstwie przekłada się na zaufanie pracowników, co do słuszności naszych decyzji.

- W ubiegłym roku Polska po raz drugi - po pięćdziesięciu latach - gościła uczestników XXI Światowego Kongresu Górniczego. Kopalnia zorganizowała jedną z sesji wyjazdowych. Jaka problematyka zdominowała spotkanie w Bełchatowie?

- Bełchatowską sesję wyjazdową zdominowała problematyka przyszłości energetyki opartej o wykorzystanie najtańszego surowca, jakim jest węgiel brunatny. Głównym tematem dyskusji były możliwości wykorzystania nowych złóż węgla brunatnego, a tym samym inwestowania w nowe zagłębia górniczo-energetyczne oparte na tym surowcu. Uczestnicy spotkania byli zgodni co do tego, że realizacja założeń "Polityki Energetycznej Państwa do 2030 roku", która przewiduje uruchomienie w Polsce nowych kopalń węgla brunatnego, wymaga podjęcia niezbędnych decyzji już dziś.

Sesja zgromadziła wybitnych przedstawicieli świata nauki, menadżerów branży górniczej, w tym z zagranicy m.in. z Indii, Rumunii, Austrii i Niemiec.

Przed nami kolejne wyzwanie: w maju 2009 roku będziemy gospodarzami VI Międzynarodowego Kongresu Górnictwa Węgla Brunatnego, który po raz trzeci organizujemy w Bełchatowie. Jego hasłem przewodnim jest Węgiel Brunatny/Energia - Środowisko - Przyszłość. Już dziś serdecznie zapraszam do udziału w tym spotkaniu.

- Waldemar Pawlak, wicepremier, minister gospodarki zapewniał, że w polskiej strategii energetycznych jest miejsce na węgiel brunatny - wykorzystanie jego nowych złóż. Jakie są zatem perspektywy polskiej energetyki opartej o węgiel brunatny?

- Pespektywy polskiej energetyki opartej o węgiel brunatny należy rozpatrywać w kontekście zarówno przyszłości bezpieczeństwa energetycznego kraju - strategii polskiej energetyki na najbliższe kilkadziesiąt lat, jak również coraz większego zapotrzebowania na energię.

Nie muszę przekonywać, które paliwa stanowią strategiczny element bezpieczeństwa energetycznego Polski - ponad 90% krajowej energii elektrycznej wytwarzane jest w oparciu o węgiel kamienny i węgiel brunatny.

Dotychczasowe plany rządowe przewidywały wydobycie węgla brunatnego na poziomie 60-65 mln ton rocznie. Niestety, wielkości te stanowią zabezpieczenie jedynie najbliższych 15 lat. Jeżeli nie zostanie uruchomione wydobycie węgla brunatnego z nowych perspektywicznych złóż produkcja energii elektrycznej opartej o to paliwo zacznie spadać. Uwzględniając rosnący popyt, wynikający ze wzrostu gospodarczego kraju, za parę lat mogą nam grozić niedobory energii elektrycznej. Skąd ją wówczas weźmiemy? W jaki sposób zapewnimy Polsce bezpieczeństwo energetyczne? Na te pytania musimy odpowiedzieć już dzisiaj.

W Polsce udokumentowano ponad 14 mld ton zasobów węgla brunatnego w złożach pewnych oraz ponad 60 mld ton w zasobach oszacowanych. Polskimi zasobami strategicznymi węgla brunatnego są złoża "Legnica-Ścinawa" o zasobach około 15 mld ton, złoża "Gubin - Mosty" szacowane w ilości ponad 4 mld ton oraz złoże "Złoczew" i "Rogóźno" o zasobach porównywalnych (ok. 500 mln ton), ale bardzo różnych warunkach górniczo-geologicznych.

Wkrótce rozpoczniemy eksploatację węgla w Polu "Szczerców". Złoża węgla brunatnego w bełchatowskim zagłębiu, zgodnie z naszymi przewidywaniami, pozwolą na pracę naszej elektrowni przynajmniej do 2038 roku.

Ostateczna decyzja o tym, jak długo w Bełchatowie będzie produkowana energia elektryczna, jest jeszcze przed nami. Przedłużenie pracy Elektrowni zależy m.in. od sposobu wykorzystania zasobów węgla ze złoża "Złoczew", oddalonego od bełchatowskiej Elektrowni o 50 km.

Złoża, które wymieniłem, mogą stanowić o przyszłości krajowej energetyki. Posiadane przez Polskę olbrzymie zasoby węgla brunatnego należą do najzasobniejszych w ujęciu globalnym. Dzisiaj wykorzystujemy je, aby wytwarzać 35% krajowej produkcji energii elektrycznej. Trudno się więc dziwić, że poczuwamy się do odpowiedzialności za tak ważny element polskiego bezpieczeństwa.

Węgiel brunatny jest drugim w Polsce podstawowym surowcem energetycznym. Nasz kraj jest czwartym w Europie i szóstym na świecie jego producentem. To najtańsze konwencjonalne paliwo wykorzystywane w energetyce zawodowej. Koszt zużytego paliwa w elektrowniach na węglu kamiennym wg danych za I półrocze 2008 r. jest o 33% wyższy niż ten sam koszt w elektrowniach na węglu brunatnym. Trudno dzisiaj wyrokować, jak ta relacja będzie kształtować się w latach przyszłych. Można się jednak spodziewać, że różnica w koszcie zużytego paliwa prawdopodobnie znacznie się pogłębi.

- Węgiel brunatny w polskiej energetyce, jako paliwo strategiczne - to dobry scenariusz...

- On od lat pełni rolę paliwa strategicznego. Świadczy o tym około 9.000 MW, tj. 25% mocy zainstalowanej w polskich elektrowniach opalanych węglem brunatnym. Roczna produkcja energii elektrycznej z tych elektrowni przekracza 50 TWh.

Dzięki rodzimym złożom węgla brunatnego możemy zrealizować najlepszy scenariusz dla polskiej gospodarki. Zagospodarowanie perspektywicznych złóż tego surowca umożliwi wydobycie ok. 7 mld ton do roku 2075. Wdrożenie nowoczesnych technologii spalania, pozwoli przetwarzać węgiel brunatny w nowo budowanych elektrowniach ze sprawnością przekraczającą 48% oraz z istotnym ograniczeniem emisji zanieczyszczeń, w tym dwutlenku węgla.

- Ale póki co wdrożenie nowoczesnych technologii staje się sporym wyzwaniem dla branży...

- Wdrożenie nowoczesnych technologii wpisane jest w strategię Grupy. Nie może być inaczej, jeśli chcemy być liczącymi się graczami na rynku europejskim.

W związku z rozwojem technologicznym oraz sytuacją na rynku nośników energii, przed węglem brunatnym pojawiają się nowe możliwości jego wykorzystania. Węgiel brunatny musi być postrzegany nie tylko jako paliwo nadające się do spalania! Przy niepewnościach związanych z rynkami ropy naftowej i gazu ziemnego należy kontynuować prace nad możliwościami przetwórstwa węgla brunatnego. Pozwolą one pozyskiwać paliwa płynne i gazowe niezależnie od obciążonego ryzykiem kosztownego importu. Inne możliwości wykorzystania węgla brunatnego dają dalsze próby nad zgazowaniem w złożu, jednak dotyczy to tych złóż, których eksploatacja w technologii odkrywkowej jest nieopłacalna.

- Czy branża ma tyle mocy, by sprostać wszystkim wyzwaniom? Coraz częściej słychać głosy o inwestowaniu w energetykę atomową czy źródła odnawialne, co przekłada się na europejskie ograniczenia emisji CO2.

- Moce posiadamy ogromne; olbrzymie pokłady najtańszego surowca energetycznego, elektrownie, ale przede wszystkim doskonałych fachowców, którzy znają się na swojej pracy. Ropa, gaz, węgiel, energia nuklearna i odnawialna - to pięć pierwotnych źródeł energii. Nie wszystkie są w naszym zasięgu - o czym nie możemy zapominać. W dobie globalizacji gospodarki i otwarcia rynków państwa tak prowadzą politykę energetyczną, by uniezależniać się od innych. Nasz kraj ma wszelkie atuty, by opierać rozwój sektora energetycznego na własnych surowcach, a przede wszystkim na węglu brunatnym, którego zasoby zaliczane są do jednych z największych w Europie.

Czy zatem nie warto inwestować w nowe zagłębia górniczo-energetyczne oparte na najtańszym surowcu energetycznym, w nowe niskoemisyjne technologie produkcji energii elektrycznej?

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Anna Woźna
PGE KWB Bełchatów S.A.

Jacek Kaczorowski, prezes zarządu - dyrektor generalny PGE KWB Bełchatów S.A., od początku kariery zawodowej związany z największą w Polsce odkrywkową kopalnią węgla brunatnego; członek sekcji Ekonomiki Górnictwa w Polskiej Akademii Nauk, Rady Naukowej Poltegor-Instytut oraz Rady Nadzorczej Agencji Rynku Energii SA. Jest przewodniczącym Rady Nadzorczej PGE Zespołu Elektrowni Dolna Odra oraz przewodniczącym Rady Porozumienia Producentów Węgla Brunatnego. Zasiada w prezydium Komitetu Sterującego dla Przygotowania Zagospodarowania Legnickiego Zagłębia Górniczo-Energetycznego Węgla Brunatnego, członek Zespołu Trójstronnego ds. branży węgla brunatnego.

Sprawny menadżer z wieloletnim doświadczeniem; w rankingu dziennika "Polska Dziennik Łódzki" w 2008 r. znalazł się w gronie najbardziej wpływowych osób w regionie łódzkim, które pozytywnie wpływają na życie regionu i zamieszkującej go społeczności.




copyrights PPWB 2009