nr 77
Niedziela 5.02.2012 - Agaty, Adelajdy, Justyniana
szukaj na stronach > WEGIEL BRUNATNY
strona glowna

Paliwo przyszłości to węgiel brunatny

Przeciwnicy odkrywkowych kopalń węgla głośno się sprzeciwiają, ale jednocześnie zdają sobie sprawę, że prąd nie bierze się z gniazdka. Powinni też wiedzieć, że ponad 95 procent energii elektrycznej w Polsce pochodzi z węgla, z czego 35,5 procent z węgla brunatnego.

Spór toczony dziś dotyczy przyszłości. Gdyby nie kryzys ekonomiczny wielce prawdopodobne jest, iż już teraz cierpielibyśmy na deficyt energetyczny. Nie jesteśmy jedynym krajem w Europie, który borykać się będzie z tym problemem. Mamy natomiast szanse, poprzez zrównoważony rozwój energetyki zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne w oparciu o solidny fundament, czyli krajowe surowce. Posiadamy największe złoża węgla brunatnego w Europie i nie możemy tego zlekceważyć i zaprzepaścić. Dając szansę rozwojowi energetyki w oparciu o węgiel brunatny, nikt nie zamyka drzwi przed atomem. Problem polega na tym, że nie jesteśmy w stanie wybudować tyle elektrowni atomowych w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, by sprostać przyszłemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Niskoemisyjne elektrownie węglowe wybudowane w oparciu o najnowsze osiągnięcia nauki i techniki mogą ocalić nas przed koniecznością importu energii w przyszłości. Należy tworzyć kombinaty energetyczne, które tak jak KWB "Adamów", czy KWB "Konin" chcą wykorzystać swoje uwarunkowania techniczne by pozyskiwać energię również ze źródeł odnawialnych.

Polska wydobywa średnio ok. 60 mln ton węgla brunatnego rocznie, jednakże to nie my jesteśmy europejskim potentatem w tej dziedzinie. Według danych EURACOAL (Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego) największym wydobyciem węgla brunatnego mogą poszczycić się Niemcy. W ubiegłym roku było to 175,3 mln ton. Nasz zachodni sąsiad jest absolutnym liderem europejskim w tej dziedzinie. Dla porównania: Turcja wydobywa 79,6 mln ton, Grecja 65,6 mln ton, Republika Czeska 47,5 mln ton. Grecja i Turcja są europejskimi potentatami w dziedzinie turystyki i nikt tam nie straszy krajobrazem księżycowym. Kraje te wykorzystują swój potencjał surowcowy by, produkować energię elektryczną.

Polska jest natomiast liderem pośród krajów europejskich, jeśli chodzi o rekultywację. KWB "Bełchatów" zbudowała stok narciarski na byłym zwałowisku w Kamieńsku. Trasa i wyciąg znajdują się zaledwie 10 km od Bełchatowa. KWB "Adamów" zrekultywowała odkrywkę tworząc 135 hektarowy zbiornik wodny Przykona - dziś atrakcja turystyczna regionu tureckiego. Jak mówi Prezes Dariusz Orlikowski z Adamowa - Wodny kierunek zagospodarowania terenów poeksploatacyjnych daje szansę na utworzenie w naszym regionie atrakcyjnej bazy rekreacyjno-turystycznej. Taki sposób rekultywacji jest oczekiwanym kierunkiem, gdyż łączy w sobie potrzeby społeczne i wymagania ochrony środowiska. Przekształcenia środowiska przy tworzeniu odkrywki mają charakter czasowy. Nikt nie mówi o tym, że kopalnie są zobligowane do przywrócenia jak najbardziej zbliżonych warunków środowiskowych do tych, które były wcześniej na danym terenie. Warto jednak zaznaczyć, że rekultywacja odbywa się zawsze w porozumieniu
z władzami lokalnymi.

Każdy dziś protestujący musi pamiętać, że zapotrzebowanie na energię elektryczną ciągle wzrasta. Nie chodzi tu już nawet o przemysł, ale o gospodarstwa domowe, które rokrocznie zużywają jej coraz więcej. Pomimo ograniczenia emisji dwutlenku węgla i zwiększenia udziału źródeł odnawialnych w produkcji energii, zużycie węgla kamiennego i brunatnego wzrośnie do 2030 roku dwukrotnie - prognozuje Światowy Instytut Węgla. Ciągłe badania prowadzone na tym surowcu, świadczą o tym, iż węgiel brunatny ma poważne szanse, by stać się paliwem przyszłości. Pochopne odrzucenie węgla brunatnego dzisiaj, już w niedługiej przyszłości może stać się odczuwalne dla każdego płatnika rachunków.

Redakcja WB




copyrights PPWB 2009