Jezioro jakich mało
Widok jak z wakacyjnej pocztówki. Plażowicze, czysty piasek,
żaglówki mknące po tafli jeziora, a w tle letniskowe domki. Mało kto zdaje
sobie sprawę, że ten idylliczny obraz zlokalizowany jest na obszarze pogórniczym.
Miejscu, gdzie wcześniej funkcjonowała odkrywka węgla brunatnego kopalni
"Adamów".

Zbiornik Przykona jako doskonały przykład rekultywacji wodnej.
Ogromna dziura i księżycowy krajobraz. Taki stereotyp związany
z działalnością kopalni węgla brunatnego funkcjonuje w Polsce od bardzo
dawna. Ale czy powinien? Zakres i efekty prowadzonych działań rekultywacyjnych
przez rodzime kopalnie są niepodważalne i godne podkreślenia. I choć dla
branży jest to sprawa oczywista, to już społeczeństwo nasze takiej wiedzy
nie posiada.

Zbiornik Przykona w końcowej fazie prac rekultywacyjnych.
Doskonałym przykładem tego, jak w sposób kreatywny i z
korzyścią dla gminy można wykorzystać teren nieczynnej już odkrywki jest
zbiornik "Przykona" w powiecie tureckim. - Wodny kierunek
zagospodarowania terenów poeksploatacyjnych daje szansę na utworzenie w naszym
regionie atrakcyjnej bazy rekreacyjno-turystycznej, otwierając w ten sposób
nowe możliwości zaktywizowania terenów dotychczas niewykorzystywanych lub słabo
wykorzystywanych - mówi Dariusz Orlikowski - prezes KWB "Adamów"
SA.
Zaletą tego zbiornika niewątpliwie jest dostosowanie jego
kształtów i położenia do istniejącej już infrastruktury. W odległości 3
km od jeziora przebiega droga krajowa nr 72 i droga powiatowa. Specyficzne
umiejscowienie zbiornika z jego nieosłoniętym zachodnim brzegiem stanowi
doskonałe miejsce dla miłośników sportów wodnych. Wzdłuż nasłonecznionego
południowego brzegu zlokalizowano piaszczystą plażę, przy której w okresie
letnim funkcjonuje strzeżone kąpielisko. Wybudowane zostały pomosty dla wędkarzy
oraz pełniące rolę przystani żeglarskich. Od strony wschodniej zbiornik
otoczony jest kompleksem leśnym. Przy średnim poziomie napełnienia
powierzchnia zalewu wynosi 135 ha, a objętość przy średniej głębokości 6
m wynosi 6,5 mln m3. Na jeziorze zlokalizowano także trzyhektarową
wyspę, która jest ostoją ptactwa wodnego. Warto dodać, że prócz czysto
rekreacyjnych walorów zbiornika "Przykona", ma również niezwykle
ważną, praktyczna funkcję, albowiem stanowi punkt czerpania wody do celów
przeciwpożarowych. Zbiornik znajduje uznanie wielu autorytetów w dziedzinie
ekologii. Świadczy o tym wiele wyróżnień (np. "Hit
Wielkopolski") jakie kopalnia otrzymuje w konkursach związanych z
charakterem prowadzonej działalności czy ochroną środowiska.

Nad Przykonę przyjeżdżają tłumy plażowiczów.
Wykonanie zbiornika i jego zagospodarowanie to wspólne
przedsięwzięcie KWB "Adamów" SA i gminy Przykona. Prace nad budową
rozpoczęto w 1996 roku. 23 czerwca 2004 roku zbiornik został nieodpłatnie
przekazany gminie Przykona. Od tego momentu przejęła ona nad zbiornikiem
odpowiedzialność prawną. Z kolei wojewódzka stacja
sanitarno-epidemiologiczna w Poznaniu bez żadnych zastrzeżeń dopuściła
powstałe kąpielisko do użytku.
Kompleksowe podejście KWB "Adamów" do
gospodarki wodą zaowocowało kolejnymi projektami. Wspólnie z Rejonowym Zarządem
Gospodarki Wodnej w Poznaniu oraz Wojewódzkim Zarządem Melioracji i Urządzeń
Wodnych spółka opracowała "Koncepcję sieci hydrologicznej i gospodarki
wodnej w rejonie odkrywek "Adamów" i "Koźmin". Następstwem
tego było stworzenie zbiornika "Janiszew" w latach 2007-2008.
Docelowo w rejonie ma powstać 7 zbiorników wodnych połączonych siecią
hydrologiczną i budowlami hydrotechnicznymi o pojemności ponad 200 mln m3
wody wraz przerzutem wody ze zbiornika "Jeziorsko". Część
zbiorników będzie budowana w celach rekreacyjnych, a pozostałe w celach
przyrodniczych. Czy będziemy mogli mówić o pojezierzu w tym rejonie?
Czas pokaże.

Jeden z pomostów.
Bogdałów na początek
W ramach przywrócenia pierwotnego wyglądu terenów pogórniczych
prowadzi się sukcesywną rekultywację. Do tej pory przeważał kierunek rolny,
bądź leśny. - Pierwsza próba zmiany tego sposobu myślenia w kwestii
rekultywacji miała miejsce w latach 1993-94 - mówi Dariusz
Orlikowski. Wiązało się to z likwidacją wyrobiska poeksploatacyjnego
odkrywki "Bogdałów". Powstał pierwszy zbiornik wodny o
powierzchni 9,5 ha. Od momentu jego utworzenia wzrosło zainteresowanie takim
sposobem rekultywacji w gminach górniczych m.in. Przykona i Brudzew.
Polskie kopalnie węgla brunatnego od początku działalności
nabyły około 33.000 ha terenów z tego dotychczas przekazały lub sprzedały
ponad 16.000 ha, a w tym ponad 10.400 ha gruntów zrekultywowanych. W liczbie
gruntów zrekultywowanych przewodzi Kopalnia Węgla Brunatnego "Adamów"
SA i Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin" SA. Zbiorniki wodne takie
jak "Przykona", czy powstający obecnie zbiornik "Lubstów",
ich walory dla środowiska oraz wszystkie działania proekologiczne obalają
mit, że działalność związana z wydobywaniem węgla brunatnego zagraża środowisku
naturalnemu. - Prace rekultywacyjne wykonane w naszych kopalniach są bardzo
wysoko oceniane przez specjalistów polskich i zagranicznych. Polska
rekultywacja może być przykładem i wzorcem do naśladowania dla innych krajów
europejskich - jak dodaje Prezes D. Orlikowski.
W innych państwach regionu takich jak Czechy, Słowacja czy
Węgry rekultywacja wyrobisk przebiega najczęściej w kierunku rolnym. Polska
nie jest jednak jedynym krajem, w którym wykonuje się rekultywację wodną. W
zasadzie, w tych krajach, które eksploatują węgiel brunatny jak Niemcy czy
Grecja, powstają również zbiorniki wodne zlokalizowane w wyrobiskach końcowych.
Jednakże specyficzne warunki techniczne i środowiskowe w naszym kraju sprawiają,
iż rekultywacja w kierunku leśnym i wodnym jest dużo korzystniejsza. Ponadto
jest jeszcze jeden ważny aspekt. - Taki sposób zagospodarowania terenów
pogórniczych jest atrakcyjnym, oczekiwanym kierunkiem, który łączy zarówno
potrzeby społeczne jak i wymagania ochrony środowiska - mówi
Dariusz Orlikowski.
Redakcja